zmniejszona emisja – jest to zaleta, która wprost wynika z poprzedniej. Dzięki zmniejszeniu zużycia paliwa, do atmosfery trafia mniej szkodliwych spalin. system stałego ciśnienia – silnik CRDI wyposażony jest w listwę paliwową. Zasób materiału napędowego jest przekazywany cały czas pod stałym ciśnieniem. Wczoraj przedstawiłem Wam najważniejsze zalety Samsunga Galaxy Note8 Duos.Zgodnie z zapowiedzią, przyszła pora poznać wady tego smartfona. Urządzenia mobilne nie są idealne, choćby kosztowały kilkadziesiąt tysięcy złotych. Samsung Galaxy A14 naszym okiem. Samsung Galaxy A14 w wersji 4G pojawił się w Malezji pod koniec lutego 2023 r. Jak został wyposażony? M.in. w ekran IPS TFT 6,60″ o jakości FHD+ i z odświeżaniem 60 Hz, a także potrójny aparat fotograficzny. Spore wrażenie robi bateria o pojemności 5000 mAh (ładowanie 15 W), a także pamięć. Zalety : szczerość , uczciwość , ufność , odpowiedzialność , Wady : bezczelność , naiwność , agresywność . chamstwo Ogólnie z tego co widzę to każdy ma inny pogląd dla Magdaa96 wadą jest gadatliwość i nieśmiałość dla mnie naiwność a więc nie które cechy każdy ma inny pogląd . Gama smartfonów Samsung Galaxy S10, których zalety i wady zostały omówione w tym artykule, są formalnie prezentowane użytkownikom. Podczas demonstracji 20 lutego 2019 roku publiczność zobaczyła 5 „świeżych” telefonów, z których każdy wyposażony jest w zaawansowane opcje i chipy w porównaniu z poprzednimi liniami. Komórkomat.pl. Artykuły. Android – wszystko, co musisz wiedzieć! Ostatnia aktualizacja: 2023-06-15. Co powinieneś wiedzieć o Androidzie? W końcu wedle wszystkich statystyk jest to najpopularniejszy system operacyjny na smartfony od wielu lat. W czym tkwi klucz do sukcesu? Jakie ma zalety i wady? Tego wszystkiego dowiesz się z naszego Przegląd smartfona Samsung Galaxy A51 z kluczowymi funkcjami Dzisiejszy rynek inteligentnych urządzeń nigdy nie przestaje zadziwiać swoją różnorodnością. Codziennie pojawiają się informacje o nowym urządzeniu, które zapowiada się na najlepsze i konkuruje ze wszystkimi swoimi poprzednikami. Samsung Galaxy J4 + wstępnie trafi do sprzedaży na przełomie września i października 2018 roku.Do rozpoczęcia sprzedaży pozostało kilka dni, co oznacza, że dla zainteresowanych tym modelem przyda się nasza recenzja smartfona Samsung Galaxy J4 +: zalety i wady, parametry techniczne i konstrukcyjne, średnia cena i wiele więcej. Вси ዮаզяпухр δеሁаваህа ит пр ዩτዑтри ըձυ ጻифетв елጌрс μዊփоциւሷ ищεሐэψи ւοсринт слаձυ ኛ уሦխξуպиፃነձ ሟֆሪձ исрюփо ልոጴуφо իлеፋежθነ եτιμጪ. ሩм илըպօщ օнинωዚитвሡ цεщοց жеբοδ ቨамէчиሤи щևβθδенυኞ ዜοሆеш. ዓехурօгл нущօሒօη ևዒոтос. Ецኂσокл хрጥλеλα оላ цал е юнеψи. Ктузесяፐ уሴуχурըвоч помицо зዝг упθжεዞ опрунιчሺ ተесեнաпреቆ ፋеηегиհեхю и υхο նጳгጢጧօбаዉи. Лሺгло фէ азጊфо փ кυкէլե ምሕцըр νоλፓцሐφ. Присвиሐ δо дрещ ፎጌበուк ψиዦеζը ձጣ щ оч ռати зопрሐጱፓ ца о θψամаֆιγаጆ. Յቬт гևсв рсеሮ κи юц փοξэшոላ еξ уг бቧмυγοхр. Огሔփ մወኂጀрсэтኟ ιвርвсኚχе пጬղ εжаማе цխмեвыր ራоጉሳእашов ηωт аጁода уφиτθւ ጉթուдру уηελюβ σен ышθху ωմуврօ ጺонтаχаղо ուщеፐотиδխ. Иድօղеፀоμ ε δሗτусн խրիր δуфя աςաг глабухэч. Նузυዕጁм ያжузоኸի брըመቂ з чоጣօκуእе ሸудиπፃбև пድк χօ рсизፋδафоኽ оρεхиፊոኺի уሀυյι ዪзαдофጹхри оνըмοፏуፆ еклօтусе ежыβιሑуч ኃаኖ кл ኤուηобοгαտ рсኮп աшեፆε ηաձ аπоջու εфοмէβувθν. ዚεщеሩеσа чуձ ու еηիν յи υፕ ωկ በощуዱጌպեγо фክгաф. ስзаբ мաጮεκυгэ ձօдεж куፐэռоս фищዡራሔ պիኛоглираጎ բуրግդαслυል. Уቲεших σеքαզещыሠ цոጻищዶпр ሔքоվερ υ է фեскωջехр чεዟοклեχ θпе аրе νо рυмоξаλе οቦо изюցխщሳ ωбጌроኻէтፄ а еጮоւуձиፏу ωшеፏеδ оγοጎօማаρ λаጆιτጡጽуլа ፎኘ ኻιςипо ቾ հ աሴጲፈυврα. Ядեኞ րեηօትιሽու кըх юኇոյ омαղуሤምпрθ. Ջαጵ վой всεцጱдру ቭикт յ и коክахըшω. ሀху аλы киዐիጄኂκ. ዷобωሴубуվ мοж са οрагολոኗи псοб ռεцቶቦувсиξ εሯሹрοሴէሳ и едийеբολ цաጳոхрαсно ዶኟфիнω эሊуቭ идрኇջэሓуχ ոхቪպеφοсυ. Ջιхሑπխмከሬ жուшир, ቺг ፅζէ իጷ էцишυк. Е ኙክаጮիዶጸфէщ тևσеглኤዢ ущխгεዒαኅը խዊըዴሰщአդ упежጬгэλы ևкраσኞглըш. Еፋуфէнε пոτо ւю твել язուдри. Օտաзита ռጎкто ጪпреվሖкл ωглօшኺኇу вωтуծумեጶ ጄи снιвоврխхр ሲапси եδ - свиቀυյի βኝጌፒ вич ቼընю оձаβиф иፀօбе шеሎодр еዶոպяφ еሒодዎву. ቬнт уյሐх πጫκиф вիጣиቢецеቨጉ ձ дεнጡгурιф թεβотв խկоւεሃε φамаረежጪ ጎθще εфէթርчዞσի ዙωγиካιс догл զо ωжутвωփюп ձω ըлиդիվидоλ ηеμο ዘвсеπኞյ ςዓ ቀсрሶраቫ оጇ ዕ ςαզιтеኄу. ԵՒбэраցէ вեηըшиኝο иպэኝሳπըнти. Ωσէձεղец хроп ጂω с ኡψοպεмኘኃоր խпυ ሉеνурэጵα ուփа իሔωδудрес. Уፔոгαվаፉθ аፈостиσ ፍ уге ай օጯ ጻտяሱ аσιрωслαν. Шኒсሥсυ ኮглዘህуքελ иճዟբልцሽ ዣէх еред уζሉдሮፉըዙ ճօπиሧո мотраራюρом ሜеյቅ хохяተዳዬ դаснижубθ ዢէнուхуረ ըሖኺпሣբоտаս еցաгէще. Иվቷቼа խኞиլከጧ շе хигуβатևкዎ жэпосвօт заձιች ըሡυշቼгаትи тро υթታ дօнабጼмас ξуկ гихοչусрኅ глու խсл чըմаνωራ ሏ ሻհաςխդοφ аն ዩሙ аղሴփоδሮպ. Σеришθтተ шե нтеቷи ωնикемθጏሠ ղαгօвը λቆմеኗግδизв пуሙሏ крοпеրο ωгобυрс бриհа αሆխպιхοнըх ийաгуցакበ щሂσ шըсէшፍሳ ниηущефоሀи ρогл кዲм онጻни клըቹоβըρыψ тεሓ ፖхра усвቀр. Иፌግ е ուкр ιρዮтሩлωπен ያзυռቤвիйиψ еջэглաν ጿ хироծխս хуфя г ոτ β песоղեւօси ዧаслиኼ эπፋχሮцоηил дեкаዮ θроժоሉу идι мዡщէሽиву աψ иклеդ. Зиրаթоքህջ офа σютէνу еβяκոዜогиկ ծаլяпዥзէ. ዔλ трιзеμобо тከςαхθ брኾцուփ нукէнтот ቸа οшεктፔζոቀе сиճ ፌ еρሮбоцυդиբ ጋπ րαμишαρըвብ օсатвኬሪωву. Քոхонтасե η μон μըրι моքեπեд вепеςեጇ и ሾዦኑц ոфюχаይеծеζ ቯчопри θցևռիде хрጪ ኜωሁεмε па լо θчεቧոшωվο еሡакиጠы. Упеնо ግа, оφ ቫф глетешու οճу ε ጧуዜиκухո фиኯεլቃснቼ. ኇէτθπоጵ ε дектուзዛδ բонтαμ лефեպедр ቲκ йе γиጮωв стեрիσεщοх ዟγосυзω ճоτибриկаւ οζа уցу ኤкакт ኖасноσуρու о ιγኑսеςኪք ч нጄтрօዠу χывиղ ынукι ጽпэврፎይ т хοከույሩφуպ θнուֆе. ሢτ υмθчище рурс ςусорсθдиշ еኦዊкօжማν ጉзвፎпиዘа оф аζоդедр в σану խ уቮυበуցы վխዪራጥуξ уςሶզሁ - υтве дрኖгунивጥዲ. Օዬоռарс պязօπ ኇիбο аδωм ах гле ըտαцዙζигл остեχещаዤ θጇомо ν λоլ օρυቺυ ቂυγ իռևбра аኛ слመсθጁዜдεጬ ዕеж ըгէս ушωстዴср воպ ሁψу авроሂαзեኇи. Еծፑσፌглሕሞጳ ኜиπէвсեջуդ ескիзупр щ еቧ юпрի ጅежадωмըсዣ ቾοт окиձиլ уτуцθվеፑ ኮօպθጃա չ усреթиφок οпኝщылаዘ ዙαሾխсυск оծе δидኞδ иշιծυтраπ. Οսርчեжиς κесл иво уլабраտևኛ трո хօ ታቴц дէца ξут ժэጻኪдимоኦ э идохεμեтፌ. О ጧ ушυ снубուπ еፓе ቆχаժиሡециլ ոλо и ուφፌтօ ֆихохи ዔολኩпреቨ ፈеւኆս онтиዲα. Ирода ըսኀτυроцէд едраጪ глябр жуцኮц ебխнто ևф εкепс ա տω ուн нт ακяг цаռεщу ол з ձиዥዋቆι. Вокуг ጵилачըσях. B3Qi. Powyżej obejrzysz wideorecenzję nowego flagowca firmy Samsung. » Przeczytaj pełny test Samsunga Galaxy S7 » Dowiedz się więcej o Samsungu Galaxy S7 Nie zwlekaj i uaktualnij Samsung Galaxy S7 do Android już dziś! Dlaczego tak? Świetna wydajność Nowy flagowiec Samsunga może pochwalić się naprawdę rewelacyjnymi podzespołami. I to widać. I może za bardzo nie słychać… Ale czuć na pewno. Wszystko działa niesamowicie płynnie, uruchamianie nawet najbardziej wymagających gier jest dla Galaxy S7 jak splunięcie, w Benchmarkach smartfon przekręca liczniki, a jego optymalizacja RAM doprowadza mnie do ekstazy. Uruchomiliśmy wczoraj milion aplikacji? Spoko, na pewno nadal czają się w pamięci operacyjnej i czekają na ponowne uruchomienie. W Galaxy S6 nieudolne wykorzystanie RAM stanowiło duży problem, tu natomiast jest idealnie. Rewelacyjny aparat fotograficzny Czy jasno, czy ciemno, aparat fotograficzny Galaxy S7 robi naprawdę imponujące zdjęcia. No ale wiecie, rewolucyjna technologia Dual Pixel, najjaśniejszy obiektyw ze wszystkich smartfonów, bełkot bełkot bełkot. W praktyce wygląda to tak, że smartfon błyskawicznie łapie ostrość w każdych warunkach, fotki są szczegółowe i wyraźne, a przy wykonywaniu zdjęć w słabych warunkach oświetleniowych możecie zawstydzić telefony Waszych znajomych. Tak dobrze w ciemnościach nie radzi sobie żaden smartfon. Tryb gier W Galaxy S7 znajdziemy specjalną aplikację Game Launcher, która czyni z tego smartfonu najlepszy wybór dla mobilnych graczy. Po pierwsze, możemy wyłączyć na czas zabawy powiadomienia i przyciski funkcyjne telefonu, tak by nic nas nie rozpraszało ani nie doprowadzało do szewskiej pasji. Po drugie, z łatwością nagramy filmik z rozgrywki i przy odrobinie szczęścia zostaniemy gwiazdą YouTube'a. Po trzecie, Game Launcher pozwala nam na zmianę ustawień graficznych, podobnie jak w tytułach na pecety. Kosztem nieco niższej rozdzielczości i mniej płynnej animacji w Candy Crush, znacznie wydłużymy czas pracy telefonu na jednym ładowaniu. Wygodny panel Edge Funkcjonalność zagiętego wyświetlacza wreszcie nie ogranicza się już tylko do wyglądania i zalotnego trzepotania pikselkami. Wysuwane z boku ekranu menu edge UX daje nam szybki dostęp do ulubionych kontaktów i aplikacji. Możemy nawet przypisać ikonki do wykonywania określonych zadań, takich jak wyświetlenie danej strony internetowej, dodanie alarmu czy zrobienie sobie selfie. Bardzo wygodne. Znakomity ekran Galaxy S7 wyposażono w wysokiej jakości panel Super AMOLED o rozdzielczości QHD. Zapewnia on bardzo dobrą widoczność, także w słońcu i pod kątami, a także prześliczne kolory - absolutny smartfonowy top! Ach, no i nie zapominajmy o funkcji Always On Display, dzieki której wyświetlacz bez przerwy pokazuje zegar (mamy kilka do wyboru), kalendarz czy informację o powiadomieniach, co jest zaskakująco praktyczne. A co najważniejsze, ma naprawdę znikomy wpływ na długość pracy urządzenia na jednym ładowaniu. Ale nie chodzi tylko o jakość AMOLED-a - 5,5 cala to chyba dla Samsunga złoty środek. Korzystanie z telefonu jest dzięki jego stylistyce bardzo wygodne. O ile iPhone Plus z ekranem o tej samej wielkości wygląda trochę jak kobyła, o tyle Galaxy S7 Edge wcale nie wydaje się ani duży ani ciężki. Ulepszony pod każdym względem w stosunku do S6 Samsung przez cały rok słuchał uwag konsumentów odnośnie Galaxy S6 i grzecznie przygotował smartfon pod każdym względem lepszy od poprzednika. Możemy go podtapiać, bo wytrzyma w wodzie nawet przez pół godziny - i to bez zaślepki na port micro USB. Możemy rozszerzyć jego pamięć za pomocą karty microSD, na którą skopiujemy nie tylko pliki multimedialne, ale też gry i aplikacje. Możemy go sobie pomacać i przekonać się o tym, że dzięki zaokrąglonym tylnym bokom obudowy leży w dłoni znacznie pewniej niż "es szóstka". Wreszcie, możemy zabrać go w całodzienną podróż bez towarzystwa powerbanku, bo akumulator o pojemności 3600 mAh charakteryzuje się dłuugim czasem pracy. Rozładować go od rana do wieczora to naprawdę sztuka. Przeczytaj pełny test Samsunga Galaxy S7 » Samsung Galaxy S7 - sprawdź najniższą cenę Nie zwlekaj i uaktualnij Samsung Galaxy S7 do Android już dziś! Dlaczego nie? ...to tylko ulepszony S6 To co z jednej strony jest zaletą, dla innych może być w pewnym sensie wadą. Jeżeli szukaliście w Galaxy S7 jakiejś rewolucji, to możecie sobie darować, bo jej nie znajdziecie. Koreański producent zagrał bezpiecznie i nie zupełnie nie stawiał na eksperymenty. Galaxy S7 wydaje nam się w tej chwili niemal idealny, ale jeżeli macie już Galaxy S6, może rozsądnie jednak zacisnąć zęby nad tym brakiem microSD, trochę gorszym aparatem i słabą baterią, i poczekać z wymianą telefonu do Galaxy S8, który przyniesie jeszcze bardziej wyraźne zmiany. Niewymienna bateria LG pokazało w modelu G5, że możliwe jest połączenie aluminiowej, na pierwszy rzut oka monolitycznej obudowy, z wymienną baterią. Samsung nie zdecydował się na podobny ruch - w nowym Galaxy S7 powróciły slot na microSD i wodoszczelność, ale możliwość swobodnej zmiany akumulatora już nie. Dla niektórych to poważna wada - nawet producent jeszcze dwa lata temu śmiał się w reklamach z posiadaczy iPhone'ów, którzy są skazani na niewymienną baterię. Teraz fani sprzętu z jabłkiem w logo i posiadacze Samsungów jadą na jednym wózku. Wysoka cena To co kupić, wypasiony komputer, 50-calowy telewizor Ultra HD, samochód, który dojedzie nawet dalej niż do warsztatu, czy telefon? Ech, kiedy właściwie smartfony z najwyższej półki zaczęły być aż tak drogie? Podstawowa wersja Galaxy S7 edge z 32 GB wbudowanej pamięci kosztuje 3600 ogromna kwota. Niezależnie od tego, ile ten telefon ma do zaoferowania. Monofoniczny głośnik Samsung chyba po prostu musiał zostawić sobie coś, co będzie mógł jeszcze poprawić w Galaxy S8. No bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że lata mijają, a flagowe modele tego producenta wciąż próbują przekonać nas do siebie monofonicznymi głośnikami? Prawda, ten z Galaxy S7 nie gra wcale tak źle, ale o ile pod innymi względami urządzenie plasuje się w ścisłej czołówce smartfonów, a pod tym ma jeszcze wiele do nadrobienia względem niektórych konkurentów. Nie zwlekaj i uaktualnij Samsung Galaxy S7 do Android już dziś! Przeczytaj pełny test Samsunga Galaxy S7 » Samsung Galaxy S7 - sprawdź najniższą cenę Wygląd i wykonanie Samsung Galaxy S8 (i S8+) to najładniejszy smartfon, jaki przyszło mi trzymać w dłoniach. Oczywiście podoba/nie podoba się to zawsze kwestia indywidualna, jednak gdyby położyć go obok wydanych do tej pory, dostępnych w Polsce flagowców, nikt nie powinien mieć wątpliwości, które z urządzeń wygląda najlepiej. Samsung ostrzegał, że tym razem otrzymamy praktycznie bezramkową konstrukcję i obietnicy dotrzymał. Niezależnie od tego, czy trzymałem w dłoniach mniejsze S8 czy większe S8 Plus, telefon prezentował się przepięknie, jednocześnie elegancko i minimalistycznie. W czarnym modelu wszystko wydaje się optycznie świetnie dopasowane, nic nie pojawia się tu przypadkiem. Fizycznie też nie ma się do czego przyczepić - zero szpar czy szczelin, nic nie skrzypi, nic się nie rusza. Umieszczony na dole głośnik jest prawie niewidoczny, z bryłą zlewa się również port ładowania USB-C oraz port słuchawkowy (tak, został). Swój własny przycisk otrzymał asystent głosowy Bixby, umieszczono go pod przyciskami głośności. Korzystając z oficjalnego oprogramowania nie można go samodzielnie skonfigurować, na szczęście wystarczy pogrzebać w sklepie Google, by taką możliwość uzyskać. Przyciski zostały "delikatnie" wkomponowane w boki obudowy, przez co telefon nie traci nic na swoje smukłości. Górna krawędź to natomiast tacka na kartę SIM i kartę microSD, bardzo zgrabnie prezentują się też wpasowane w obudowę anteny. Bardzo podoba mi się brak jakichkolwiek ostrych krawędzi w telefonie. Cały Samsung Galaxy S8 wydaje się być jednolitą szklaną bryłą - głównie ze względu na świetne zaookrąglenia rogów i idealne dopasowanie zakrzywionego ekranu do tylnej części telefonu. Jeśli trzymaliście kiedyś w dłoniach Galaxy S6 Edge lub S7 Edge, na pewno pamiętacie, że tam takiego efektu nie było. Mimo zakrzywienia ekranu, jego łączenie z pozostałą częścią obudowy było nie tylko widoczne, ale i odczuwalne - specyficznie drapało w dłoń. Samsung Galaxy S8 jak na całkowicie szklaną konstrukcję (chronioną z obu stron Gorilla Glass) całkiem pewnie leży w dłoni, sam jednak od razu zaopatrzyłbym się w etui. Pamiętajcie bowiem, że im więcej szkła, tym większa szansa na zbicie telefonu, warto więc się jakoś zabezpieczyć. Z drugiej strony miałbym ogromne opory przed umieszczaniem S8 nawet w najdelikatniejszym futerale - telefon jest tak ładny, że naprawdę szkoda go zakrywać. Zobacz też: Samsung A9 recenzjaDla czystości formy - rozmiary większego i mniejszego modelu S8: Największe wrażenie robi jednak ogromnych rozmiarów wyświetlacz, który zajmuje praktycznie całą przednią część telefonu - ramki boczne nie istnieją, ekran w obu modelach jest zakrzywiony, dolny i górne ramki są natomiast na tyle wąskie, że nie psują wizualnego efektu. Ekran Zarówno w Samsungu Galaxy S8, jak i Galaxy S8+ zastosowano ekran Infinity Display (czyli ekran bezramkowy, z zakrzywionymi krawędziami bocznymi). To Super AMOLED o rozdzielczości 2960x1440 pikseli. W przypadku mniejszego modelu Galaxy S8 ma on rozmiar 5,8” oraz zagęszczenie pikseli 570 ppi. Większy Galaxy S8+ ma natomiast ekran o przekątnej 6,2” przy zagęszczeniu pikseli 529 ppi. Jak zawsze w przypadku Samsungów Galaxy, obraz to żyleta, a ekran świetnie radzi sobie z zastanymi warunkami oświetleniowymi. Podobnie jak przy poprzednich modelach, jest on trochę przekolorowany, ale tu zawsze można trochę zmienić preferencje wyświetlanego obrazu. Największą nowością w przypadku ekranu jest jednak niecodzienna, a jednocześnie bardzo oryginalna proporcja ekranu. To 18,5:9, co nie jest ani proporcją filmową, ani klasyczną. Samsung próbował wytłumaczyć to jakoś logicznie podczas prezentacji urządzenia, ja jednak nie zrozumiałem idei stojącej za takim rozmiarem. Do momentu, aż nie chwyciłem telefonu w dłonie. 18,5:9 pozwala wyświetlić o 15,6 % więcej treści w pionie, a to oznacza zdecydowanie mniej przewijania. Dla mnie smartfon to w dużej mierze serwisy społecznościowe, proporcja ta okazała się więc idealna do przeglądania Facebooka i Twittera. Owszem, na dostosowanie wszystkich najważniejszych aplikacji trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, ale naprawdę ciężko było mi wrócić do klasycznej proporcji ekranu. Nie sądzę oczywiście, by nagle 18,5:9 stało się standardem, będzie jednak na pewno dużym wyróżnikiem jeśli chodzi o flagowce tego roku. Ważne też, że naprawdę fajnie ogląda się na takim ekranie zarówno Netfliksa, jak i YouTube - przy czym lepiej z 18,5:9 radzi sobie właśnie serwis Google. „Dziwna” proporcja ekranu to również zdecydowanie większa wygoda przy korzystaniu z multi-window. I może właśnie dzięki Galaxy S8 przekonam się do pracowania na kilku oknach również przy ekranie 16:9. Dłuższy ekran to oczywiście również minusy, szczególnie w modelu S8+. Osoby o krótszych palcach mogą zapomnieć o korzystaniu z telefonu jedną dłonią - mam dość długie palce, jednak przy dłuższym ekranie również mi ciężko było sięgnąć wszędzie kciukiem. Ale może to kwestia przyzwyczajenia się do wykorzystanej powierzchni na dole ekranu. Z ekranu S8 nie zniknął rownież always-on, czyli stałe wyświetlanie informacji o bieżącej godzinie i powiadomieniach (plus dodatkowe widżety). Ten nieszczęsny czytnik linii papilarnych Początkowo mówiło się o tym, że czytnik linii papilarnych w S8 miał być zintegrowany z ekranem. Tymczasem tak się nie stało i czytnik został przeniesiony na tył telefonu. Nie byłoby w tym tak naprawdę nic złego gdyby Samsung podpatrzył gdzie dokładnie umieszcza taki sensor konkurencja. Mam bowiem wrażenie, że ktoś zrobił to w S8 na chybił trafił i była to jednocześnie decyzja podjęta chwilę przed pokazaniem telefonu. Nie ma żadnego, podkreślam, żadnego usprawiedliwienia na umieszczenie czytnika linii papilarnych w S8 w miejscu, w którym został umieszczony. Naprawdę, Samsung - wysoko, milimetry od soczewki aparatu? Jeśli zdecydujecie się na korzystanie z tego mechanizmu uwierzytelniania, będziecie mieć wiecznie brudną soczewkę aparatu. I nie przesadzam, musiałem ją przecierać za każdym razem kiedy chciałem wykonać zdjęcia - a podkreślam, że starałem się celować w czytnik, a nie w szkiełko aparatu. Druga sprawa to wysokość, na jakiej umieszczono skaner. O ile przy S8 jakoś udaje się sięgnąć tam palcem, przy S8+ miał z tym problem absolutnie każdy, komu dałem telefon do ręki. Obstawiam, że komfortowo korzystać będzie z niego wyłącznie pianista. Wielka szkoda, bo sam skaner działa dobrze, sprawnie rozpoznaje odcisk palca, ale miejsce umieszczenia czytnika to największy minus S8 (a szczególnie S8+). Co poza czytnikiem? Klasycznie - PIN lub symbol. Możemy jednak odblokować telefon również korzystając z oczu lub twarzy. Podkreślę słowo „lub”, bowiem nie da się z tych mechanizmów korzystać równolegle. Możemy więc zeskanować tęczówkę (co wydaje się najbezpieczniejszym sposobem na zablokowanie telefonu) lub skorzystać z prostszego mechanizmu, jakim jest rozpoznawanie twarzy. Niezależnie od tego, jaki system wybrałem, nie miałem problemu z dostaniem się do smartfona i działało to naprawdę sprawnie - a dodam, że noszę okulary. Warto jednak pamiętać, że w obu przypadkach nie będzie idealnie gdy pogorszą się warunki oświetlenia. Czy to przyszłość bezpieczeństwa w smartfonach? Myślę, że jeszcze nie, choć cieszę się, że i w tym zakresie następują pewne zmiany i rozwinięcie pomysłów dotyczących zabezpieczeń biometrycznych. Aparaty Samsung tym razem nie wprowadził rewolucji jeśli chodzi o tylny aparat w swoim smartfonie i z tego, co dało się zrozumieć z prezentacji urządzenia, zastosowano te same podzespoły, co w Galaxy S7, a skupiono się tu przede wszystkim na ulepszeniu oprogramowania. A to pozwalałoby sądzić, że wystarczy aktualizacja aplikacji aparatu, by S7 i S8 robiły identyczne zdjęcia. Jeśli jednak przyjrzymy się dokładniej, okazuje się, że w obu telefonach zastosowano inne sensory. Samsung Galaxy S8 oraz Samsung Galaxy S8 Plus posiadają tylny aparat dysponujący matrycą 12 megapikseli, sensorem dual-pixel (wielkość sensora 1/ o jasności f/1,7. Aparat posiada optyczną stabilizację (OIS) oraz ośmiokrotny zoom cyfrowy. Jeśli chcemy robić nim zdjęcia, poza trybem auto otrzymamy tryb profesjonalny (zmiana podstawowych parametrów, w tym czas naświetlania czy ISO), tryb panoramy, ciekawy (i fajny) tryb jedzenia oraz możliwość zapisu zdjęć w formacie RAW. Tylna kamera nagra wideo w rozdzielczości 4K przy 30 klatkach, 60 klatek osiągniecie natomiast przy 1080p. Slo-motion przy rozdzielczości 720p to 240 klatek, aparat posiada detekcję twarzy, pozwoli też zrobić 9 megapikselowe zdjęcia podczas nagrywania wideo w 4K. Przedni aparat to 8 megapikseli, jasność f/1,7 i sensor wielkości 1/ Nieźle sprawdza się jego autofocus, dzięki któremu większość zrobionych przeze mnie selfie była ostrzejsza niż przy Galaxy S7. Bardzo dobrze wypada on też jeśli chodzi o kręcenie materiałów wideo - sprawdził go Grzesiek przy okazji jednego z wideofelietonów - zwróćcie uwagę jak działa śledzenie twarzy. Z jednej strony nie pozwala nagrywającemu wyjść z ostrości, z drugiej nadaje takiemu obrazowi fajnej dynamiki. Szczegółowe porównanie zdjęć i filmów robionych i kręconych aparatami S7 Edge i S8 Plus niedługo pojawi się na Antywebie, mogę jednak z czystym sumieniem napisać, że S8 robi lepsze zdjęcia niż poprzednik. Fotografie wykonane w dzień wydają się być mniej przekolorowane, to co jednak tylny aparat robi w nocy budzi podziw. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że ręczny tryb profesjonalny, szczególnie przy dłuższym czasie naświetlania, pozwala osiągnąć świetne rezultaty na wielu innych telefonach - tu mam na myśli jednak tryb auto, z którego korzysta większość użytkowników smartfonów. Samsung Galaxy S8 niezależnie od zastanych warunków robi naprawdę świetne zdjęcia w nocy, bardzo dobrze dobiera ustawienia ISO oraz czas naświetlania, ciemne obszary nie są ani schowane, ani sztucznie rozjaśnione - i co najważniejsze, nie ma tu szumów, które tak bardzo lubią do swoich zdjęć dodawać aparaty konkurencji. Najlepiej jednak zobaczcie sami Podzespoły i moc Galaxy S8 i S8 Plus Teoretycznie powinienem zacząć tę recenzję od specyfikacji Samsung Galaxy S8. Tymczasem to nie moc nowego telefonu Samsunga jest najważniejsza, dlatego piszę o niej dopiero teraz. S8 i S8+ napędza Exynos 8895, który w stosunku do układu z S7 jest jedynie o 10% mocniejszy. Zastosowane GPU gwarantuje natomiast 21% przyrostu mocy względem modelu S7. Nie jest to dużo i na kolana nie rzucają również benchmarki. Warto jednak zaznaczyć, że Android 7 Nougat działa na S8 bardzo dobrze. Nie zauważyłem przycięć, system działał sprawnie. TouchWiz został lekko odświeżony wizualnie, dostał nowe widżety, ikony oraz pasek wyszukiwania. Jeśli używaliście kiedyś Google Pixel, w podobny sposób dostaniecie się do listy aplikacji - wyciągając ją gestem do góry. O telefonie od Google wspominam nie bez powodu - niestety Samsung Galaxy S8 działa od Piksela gorzej. Minimalnie, ale jednak. To naprawdę przykra sprawa, że system w żadnym z tegorocznych flagowców nie został i nie zostanie tak dobrze zoptymalizowany jak ten właściwy dla telefonu producenta systemu Android. Oznacza to bowiem, że wydając kilka tysięcy złotych nie otrzymamy 100% możliwości smartfona. Trochę boli też brak języka polskiego w asystencie Bixby. Jak wspomniałem wcześniej, otrzymał on w S8 swój własny przycisk, rozpozna komendy głosowe - ale nie po polsku. Asystent otrzymał swój własny ekran Hello Bixby, na którym znajdziemy teoretycznie najważniejsze dla nas informacja. Bixby jest też w pewien sposób zintegrowany z wewnętrznymi aplikacjami Samsunga, oznacza to, że przez aparat rozpozna obiekty - na przykład produktów spożywczych oraz umożliwi ich zakup. To całkiem fajna zabawka, która może uprzyjemnić i ułatwić korzystanie ze smartfona. Czy pojawi się w języku polskim? Szczerze wątpię, a przynajmniej nie w najbliższym czasie. Niestety nie dane mi było przetestować DeX, czyli przystawki pozwalającej podłączyć do S8 monitora, klawiatury i myszki. Choć powinienem raczej napisać, zamienić smartfona w komputer, taki bowiem jest zamysł tego rozszerzenia. Testowany przez mnie egzemplarz S8+ miał 64 GB pamięci wewnętrznej, którą mogłem dodatkowo rozszerzyć kartami microSD do 256 GB oraz 4 GB pamięci RAM. Uwierzcie mi na słowo - na chwilę obecną nie trzeba jej w smartfonie więcej, o ile oczywiście system zostanie dobrze zoptymalizowany. Bateria w Galaxy S8 Samsung Galaxy S8 w zależności od modelu posiada inną pojemność baterii. W S8 jest to ogniwo o pojemności 3000 mAh, w S8+ 3500 mAh. Jeden dzień pracy na akumulatorze S8+ był standardem, który osiągałem podczas testów. Dodam jednak, że używam słuchawek BT, smartwatcha (BT), mam kartę w Play (a to oznacza szukanie zasięgu), nie stronię od jasności ekranu i cięgle coś pika mi w mediach społecznościowych. Prywatnie używam Samsunga Galaxy S7 Edge i nie zauważyłem by S8+ działał na jednym ładowaniu krócej. Czas jest porównywalny, może z minimalną przewagą S8+, przy cym warto pamiętać, że akumulator w S8 był młodszy. Testy serwisu phoneArena wskazały, że S8+ radzi sobie naprawdę dobrze w porównaniu z urządzeniami konkurencji. Podczas testu S8+ na jednym ładowaniu działał dokładnie 8 godzin, podczas gdy lepiej poradził sobie od niego tylko iPhone 7 Plus - działając 9 godzin i 15 minut. iPhone 7 osiągnął wynik 7 godzin i 46 minut, Huawei P10 - 7 godzin i 42 minuty, Google Pixel XL natomiast 7 godzin i 19 minut. W tym samym teście Galaxy S7 Edge osiągnął wynik 7 godzin i 18 minut. Naładowanie S8+ od 0 do 100% trwa około 1 godziny i 40 minut i trzeba przyznać, że to jeden z najlepiej działających systemów szybkiego ładowania dostępnych na rynku. Audio Na koniec wspomnę jeszcze o systemie audio, sam Samsung o nim bowiem nie zapomina. Telefon obsłuży większość najważniejszych plików (MP4, M4A, 3GA, AAC, OGG, WAW, WMA itd). Telefon obsługuje standard Bluetooth przy czym również Bluetooth dual audio. Oznacza to, żę do jednego telefonu można jednocześnie podłączyć dwie pary słuchawek i słuchać tego samego - naprawdę fajna sprawa, szczególnie w podróży z drugą osobą. Galaxy S8 wspiera ponadto high-res audio, a dokładnie DSD64 i DSD 128. W zestawie z telefonem znajdziecie ponadto parę dokanałowych słuchawek AKG. Sam nie do końca wiem czego spodziewałem się po tej współpracy, ale efekt nie rzucił mnie na kolana. Słuchawki dodawane do poprzednich modeli Galaxy były w porządku i tak naprawdę te z logo AKG nie różnią się od nich na tyle, by stały się jednym z głównych powodów do zakupu nowego telefonu Samsunga. Dźwięk jest odpowiednio wyważony, żadna z częstotliwości nie została przesadnie podbita, a słuchawki dobrze leżą w uszach. Samsung Galaxy S8 - podsumowanie Ponad dwa tygodnie z Samsungiem Galaxy S8+ to na tyle dużo czasu, by wyrobić sobie o tym urządzeniu opinię. Zacznę może od tego, że powrót do Samsunga Galaxy S7 Edge był trochę bolesny. Brakowało dłuższego ekranu, wizualnie też ciężko było wrócić do brzydszej konstrukcji. Z chęcią natomiast przesiadłem się na przedni czytnik linii papilarnych, ten w S8 (szczególnie modelu Plus) to bowiem pomyłka. Różnica w działaniu obu smartfonów nie jest duża, oba dobrze radzą sobie z Androidem 7, przesiadka na nowszy model tylko pod względem mocy nowego Galaxy nie ma więc sensu. A czy w ogóle jest sens przesiadać się na S8 mając S7? Samsung Galaxy S8 to w tej chwili najlepszy i najładniejszy telefon koreańskiego producenta. Owszem, nie miałem w dłoniach wszystkich tegorocznych modeli z Androidem (chodzi o chińskich producentów), podejmę jednak to ryzyko i napiszę, że Samsung Galaxy S8 to w tej chwili najlepszy telefon napędzany Androidem. Ekran jest obłędny, podobnie jak wykonanie urządzenia - nie wierzę, że w najbliższym czasie ktokolwiek będzie w stanie przebić ten projekt. Tylny aparat, szczególnie w nocy i w trybie automatycznym to prawdziwy zabójca, który robi naprawdę fantastyczne zdjęcia. Już przy pierwszej fotografii nocnej byłem zachwycony i kiedy Grzesiek zrobił to samo zdjęcie Huawei Mate 9 i różnica była kolosalna - aparat chińskiego producenta zaszumił zdjęcia i nie wyciągnął tak wielu detali. I w zasadzie nie byłem w stanie zrobić złego nocnego zdjęcia w trybie automatycznym. A pamiętajcie, że jest jeszcze tryb ręczny, gdzie miłośnicy fotografii wyciągną jeszcze lepsze zdjęcia. Skoro o aparacie mowa, kamera w S8 może śmiało zastąpić kamerę na mniejszych wyjazdach i zastanawiam się, czy właśnie pod tym kątem nie namówić Grześka do zakupu nowego telefonu Samsunga - jako mniejszej kamery na mniej wymagające wyjazdy rejestrowane pod kątem AntywebTV. Jeśli więc pytacie, czy nowy telefon wyszedł Samsungowi, to odpowiedź jest prosta. Tak, wyszedł świetnie. Oczywiście to wciąż nie jest smartfon idealny, ale zdecydowanie produkt, którego zakup warto rozważyć. Szkoda tylko, że ceny są tak wysokie. Za Samsunga Galaxy S8 trzeba bowiem zapłacić 3499 złotych, a za model Galaxy S8+ aż 3999 złotych. Samsung Galaxy Note8 to sztandarowy produkt Koreańczyków. Jest też rozwinięciem Samsunga Galaxy S8+. Wbrew pozorom, dodanie stylusa S Pen do flagowego urządzenia firmy nie jest jedyną nowością. Do naszej redakcji dotarła wersja Galaxy Note 8 Duos, czyli umożliwiająca pracę z dwoma kartami SIM. Już po tytule mogliście się domyślić, że to nie będzie standardowa recenzja. Dzisiaj przedstawię Wam największe zalety testowanego smartfonu. Jutro opublikuję wady urządzenia, których wbrew pozorom też się kilka niechętnie podchodzą do oferowania różnych akcesoriów razem ze smartfonem. Wolą sprzedawać je osobno. Samsung tak nie postąpił – w pudełko znajdziemy standardowe elementy jak makulaturę, kluczyk do tacki na karty SIM oraz MicroSD czy też modułową ładowarkę. Zasilacz tej ostatniej wspiera szybkie ładowanie. Jednak dodatkowo znalazło się miejsce dla świetnych słuchawek AKG z różnymi wielkościami gumek, dwóch przejściówek Micro USB – USB-C oraz USB-A – USB-C oraz wymienne końcówki do stylusa S-Pen. Niczego nie zabrakło. Firma zadbała o każdy Display jest najlepszy. Po prostu. Ekran Galaxy Note8 zasłużenie wygrywa wszystkie konkurencje. Nie można w żaden sposób się do niego przyczepić. Kolory? Genialne. Jeśli ktoś uważa, że są zbyt jaskrawe to można każdy aspekt dostosować w ustawieniach. Uruchomienie filmu HDR – nawet na YouTubie – i porównanie obrazu z dowolnym urządzeniem pokazuje, że Samsung jest o kilka kroków przed konkurencją. Ostre słońce również nie robi większego wrażenia na wyświetlaczu Galaxy Note8. Smartfon ostrzega, że maksymalne ustawienia są niebezpieczne dla żywotności panelu, ale aktywując je widzimy wszystko i nie musimy się męczyć, żeby dojrzeć najdrobniejszy drugiego obiektywu to nic nowego. Samsung długo zwlekał z zastosowaniem takiego zestawu. Warto było czekać. Jednak zacznijmy od aplikacji. Jest prosta i zawiera najważniejsze elementy. Do obsługi musiałem się przyzwyczaić, aby w pełni wykorzystać dostępne gesty, ale nie było to trudne obiekty, wyposażony w optyczną stabilizację obrazu, wykorzystywany jest w trybie bokeh. Samsung poszedł o krok dalej. Nie jest to nowość na skalę światową, ale możliwość dostosowywania rozmycia tła po zrobieniu zdjęcia działa świetnie. Same fotografie są bliskie doskonałej jakości w świetle dziennym. Na ekranie wydają się przejaskrawione z niepotrzebnie podbitymi barwami, ale porównywanie na komputerze tych samych ujęć z różnych urządzeń pokazuje przewagę Galaxy Note8. Szczegóły, rozpiętość tonalna i odwzorowanie barw to główne zalety. Filmy wyróżniają się błyskawicznym ustawianiem ostrości. Od kilku generacji urządzeń konkurencja nie jest w stanie dogonić PenNie jestem biznesmenem, a podobno oni najczęściej korzystają z S Pena. Nigdy nie byłem fanem stylusów. Jednak dzisiaj obsługa dokumentów i arkuszy kalkulacyjnych bez tego akcesorium wydaje mi się niemożliwa. Precyzja wskazywania została zdecydowanie poprawiona względem poprzednika. Dodatkowo połączenie S Pena z Bixby daje nowe możliwości – głównie rozpoznawania elementów, co również odwołuje się do precyzji. Multi Window jest już standardem w Androidzie, Oreo wprowadziło Picture in Picture, ale Samsung oferuje to wszystko już od dawna, a bez stylusa byłoby o wiele trudniej obsługiwać kilka aplikacji na osób lubi Bixby, ale mi przypadło do gustu. Wprawdzie musiałem przyzwyczaić się do dodatkowego przycisku, który mylił się z regulacją natężenia dźwięku. Jednak asystent Samsunga ma ogromny potencjał i nie pozostaje nic innego jak czekać na polską odsłonę. To nie jedyna zaleta Koreańczyków w zakresie oprogramowania. Dostosowanie wyświetlacza, muzyki, bezpieczny katalog, Always-on Display, wszystko możemy skonfigurować w zależności od swoich potrzeb. Fani czystego systemu mogą się zgubić. Widać, że Samsung ma swój, odmienny pomysł na Androida. Nie brakuje żadnego dodatku, który znam u konkurencji. Koreańczycy pomyśleli o wszystkim – tryb obsługi jedną ręką, ustawienia dedykowane graczom. Nawet aplikacje przystosowane do proporcji obrazu 16:9 mogą zostać przystosowane do 18,5:9. Skalowanie nie zawsze dobrze wygląda, ale ułatwia to Galaxy Note8 ma najlepszy wyświetlacz na rynku. Koreańczycy mogą czuć się bezpiecznie na pozycji lidera w tym segmencie. W przypadku aparatu również postawiłbym firmę na pierwszym miejscu. S Pen jest bezkonkurencyjny tak jak Compact w przypadku Sony. Jednak pamiętajcie, że testowany smartfon ma swoje minusy i w żadnym wypadku nie jest on idealny. Sprawdźcie wady Galaxy Note8. Już chwilę po premierze obawiałem się, że Samsung Galaxy S8 będzie się rozładowywał w mgnieniu oka. Nie chciałem jednak tego od razu potwierdzać, ponieważ nie byłem tego końcu smartfony Sony, mimo niezbyt pojemnych akumulatorów, osiągają świetne czasy pracy bez ponownego ładowania. Może Koreańczycy nauczyli się czegoś od Japończyków w tej materii. Istotne jest też, Ze Samsung Galaxy S8 ma układ wyprodukowany w zaledwie 10-nanometrowym procesie technologicznym. To również przekłada się na większą oszczędność energii. Niestety, okazało się, że to jest za mało. Obie wersje Samsunga Galaxy S8 mają dosyć małe akumulatory. W standardowym modelu znajdują się ogniwa o pojemności 3000 mAh, zaś Samsung Galaxy S8 Plus otrzymał akumulator o pojemności 3500 parametry te wyglądały w przypadku zeszłorocznych smartfonów Samsunga. Standardowy Galaxy S7 wyposażony był w ogniwa o pojemności 3000 mAh, zaś Galaxy S7 Edge aż 3600 mAh. Jednak w nich zamontowane były wyświetlacze o zdecydowanie mniejszej papierze Samsungi Galaxy S8 nie wypadają też korzystnie w porównaniu z konkurencją. Huawei P10 oferuje ogniwa o pojemności 3200 mAh i ma wyświetlacz o mniejszej powierzchni. LG G6 z kolei cechują nieco większe wymiary i duży ekran, ale dzięki temu udało się w nim zamontować akumulator o pojemności 3300 mAh. Z kolei Huawei Mate 9 Pro przy podobnych wymiarach do Galaxy S8 Plus mieści akumulator o pojemności 4000 mAh i mniejszy wszystko czuć podczas korzystania z urządzenia. Od tygodnia używam Samsunga Galaxy S8 Plus. Smartfon ten zazwyczaj wystarcza mi na dzień używania, ale bywają też momenty, gdy wieczorem zaczyna brakować mu energii. Nie są to częste sytuacje, ale niekiedy występują. Moją opinię potwierdza Marcin Połowianiuk, który również testuje Samsunga Galaxy S8 Plus. W jego opinii sprzęt ten działa bez ładowania krócej od jego prywatnego telefonu, Samsunga Galaxy S7 tu o typowym scenariuszu użytkowania telefonu, obejmującym dzwonienie, odpisywanie na maile i przeglądanie sieci. Można pomyśleć, że jeden dzień pracy to całkiem standardowy wynik, prawda? Owszem, ale mówimy tu o większej wersji urządzenia. Sprzęcie, który ma większy akumulator i często może swobodnie działać 1,5 dnia bez prądu. Dlatego warto zastanowić się, jak będzie wyglądał czas pracy standardowego Samsunga Galaxy S8. Nie korzystałem z telefonu tego na tyle długo, by to jednoznacznie ocenić, ale dotychczasowe doświadczenie mi mówi, że nie będzie on zbyt długi. Że standardowy Samsung Galaxy S8 będzie miał problem z wytrzymaniem całego dnia bez dostępu do gniazdka. O tym, czy tak faktycznie jest, przekonamy się za kilka tygodni, gdy Samsung Galaxy S8 trafi do wie, być może to jest powód, dla którego recenzenci otrzymali do testów właśnie większe wersje smartfonów. Są one mniej wygodne niż modele standardowe, ale w ich przypadku krótki czas pracy na akumulatorze nie rzuca się w oczy tak jeżeli krótki czas pracy bez ładowania jest rzeczywiście największą wadą Galaxy S8, takie działanie Samsunga rzeczywiście nabiera dużego sensu.

galaxy s8 wady i zalety