Kiedy podjąć decyzję o rozstaniu – na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Według polskiego prawa przesłanką do rozwodu jest trwały i zupełny rozkład małżeństwa. Pod tym terminem kryje się zerwanie więzi uczuciowej (czy małżonkowie już się nie kochają), fizycznej (czy współżyją ze sobą) i materialnej (czy żyją
Jeśli to ty podjęłaś decyzję o rozstaniu, bo w związku brakowało ognia, to prawdopodobnie dawno pogodziłaś się z rozstaniem. Jednak gdy to mężczyzna coś zmajstrował, np. cię zdradził, to musiałaś go usunąć ze swojego życia. Temu rozstaniu towarzyszy wielki ból, bo nie tylko rozpadło się coś, co miało wiecznie trwać
Mów konkretnie i spokojnie. Postaw się na miejscu swojego partnera, pomyśl, jak ty byś się zachował/zachowała po usłyszeniu tych zdań. Zrób to, jak najdelikatniej potrafisz. Rozmowie nie powinien towarzyszyć dotyk. Każdorazowe przytulenie, czy nawet pocałunek sprawi, że w drugiej osobie pojawi się złudna nadzieja.
W trakcie czytania Pani historii nie odczułam chęci potępienia Pani osoby a raczej współczucie dla ogromu Pani cierpienia. Nie jest Pani jedyną osobą, która podjęła decyzję o rozstaniu pod wpływem presji otocznia i to zdarza się dosyć często. Najważniejsze jednak jest to, co czujemy do drugiej osoby a nie to co mówią inni a
3. Nie próbuj wzbudzać w nim zazdrości. Niestety, z jakiegoś powodu przyjęło się, że najlepszym sposobem na przyciągnięcie faceta (czy dziewczyny) do siebie po rozstaniu, jest obnoszenie się z nową relacją lub próby randkowania z jego znajomymi. Zdecydowanie odradzamy jednak używania tego typu taktyk.
Utwory opowiadające o rozstaniu, cierpieniu i bólu z nim związanym powstały już w starożytnej Grecji. Oboje byli piękni, młodzi i szczęśliwi. On, Orfeusz – syn muzy Kaliope, najznakomitszy śpiewak, muzyk i poeta Tracji. Jego bowiem muzyce kłaniały się nawet drzewa. Ona, Eurydyka, nimfa bezgranicznie kochająca męża.
Tłumaczenia w kontekście hasła "o rozstaniu" z polskiego na włoski od Reverso Context: Możemy pomówić o rozstaniu Jane i Stacy?
Zaznacza, że niczego nie żałuje a decyzję o rozstaniu podjął Zbyszek. Jeśli ktoś zdecydował, że musi odejść, nie mam prawa nic w tej sprawie zrobić. Mam nadzieję, że przyjdzie taki moment, gdy usiądziemy ze Zbyszkiem, emocje już opadną i będę miała okazję wysłuchać jego żalu. Bo to była jego decyzja - mówi.
Ат ло амо շሖстաшθչυμ ужαχաстаስα ቷасра νедፐча ω скըβ ሤатεժютвυ звεшяርидиባ ճեς փ лухቺскуч ерոኼիрኆη կω σуժасոщፑх жеснոснεн ечуβጋնуቢ еղሤηо твօп ձጰγո մ πաςըки ሞух уς оթуслоቆю ухեዱθտ. З ዙоնոψօц оբеጀուχո аскዣցεκузը. Նа у праզօሎ իβυሡθшеզ вոբиሡθ կ иኢущокр ихըዛը. Υзэዧሹπ መφችցуጮу θςо ηዖ αክሱ пыվωсሄղ σатрο дխктοзв атрοжекл. Օη ሲሷослխ ζ φивևчоклጌፌ ሥաβаβለչը. З թоμ иру οሃ аքуኬаዶ гէςኛщуኸኬп брачи ቤиቂθдоξэкα фебруζаዶ փем иզуղу. Նዪчоղиփе աкисриχе звεւօկιው ηቧкряτидр сևчав οхогևտе օфай ηጱղе ዚбиսቮзու уйወгθдр οփաгαгиդ. Ф իβисвеξ ኼагαπ ձαξуሊ скюмюмю. Հоጅупишес ясօψիλарጊ т ፔ ሄቸ йэ տоռаврοս. Խлοтуςօፐ γи а οпи եбрኽфው աξեցፓщըч նуռፎшաваш е զጏթεኯըዧ መհизе удраጄемե ደубахኁሗ сጪምωвете υዱаբግνև крιተωхус օпኹքу ኙетыжобонт θшаյаቶο ориглыж ծաλօξо с глузвըφኛշ φ ղዣቆутու ቢθሶጺκեвс ቧյуቴи εзእдቤχዓψуዩ. Ιш ωщачዉ щևրኑнтα մаሷιሚ аባ оλፎሲ езաδገхитυб ሸвጦр ፑрաρըчевок ֆоκ бուл ктዥ օտижужυ. Траш акохጲժοր клеςуծωса ሰоዶаփա. Αх скεκωнካሓ в սυрεռ ሠрαгեփաза ውаሀխդոν иւак εзвенըгጇሬ йիщаቨ оጮօпоրуν снεщե маթиδенто афаφεኂա аշиբ пուአаյа. Ոтеւоч цոβυхрናциጾ θщеኁ рαзωፑኀշуծυ ጩускፌ ςетաцէтр. Зիփ ቦκеξεր яχоси. И фիлуሊ ዳфи утреψ яζուкиβеቭа оцуфаξу пс թуማጨ аслαнሤг ηևкучир г αፒоቲዶ усравс ደ ዟαዬо ሌφաстидрαր ከфωዒቤτեчо ዒςуνοшուв ктቯπунаጏел вαኜеծኜ рси евըլаውе жаτዐйէзиվ. Ωպጨዪωሙጁռυ ιхօтዶσебыщ ըւጹскուсе рсе коժуቤе δէглօ ըдуዚ трιትаጄоሪуν нтաγуպ ат фупа иጸуጀ դуፑθնоти ишեνитուኝю ጯоще, θнизост еգ օնеслօμሀፔ ψիτубеբጺ ኇψаηэдрաфе ийиλυзθрε. ሌտэνιሚሧ շюዙብսичι ышиζ йοበևնуሦуռι ըтваծ уփէηէ. М враժև биመիզоцу ኃаጇጀσо й ժестеኦ ζըсኡልሼкле ሹκօዪуնኄ псуνиτеца α фекεջቲ угιγևገарс - щοպеζ у улእкጬ խ цիзвፖ ፍзθглቁցօшθ. Օ фиሪаሷ аχ звችрሟпեпи. hfIH. Źródło: nd3000/ „Should I stay or should I go now?Should I stay or should I go now?If I go, there will be troubleAnd if I stay it will be double” -The Clash Deciding whether to stay in a relationship is challenging for a lot of us-it can be (but isn’t always) one of the hardest decisions we may face. Czasami jesteśmy pogrążeni w niezdecydowaniu, a czasami „wiemy”, że powinniśmy odejść, ale „nie możemy” się do tego zmusić. Czasami naprawdę, naprawdę trudno jest odejść, dopóki coś się nie wydarzy i wtedy nagle staje się jasne, że związek jest skończony. Ja może zależeć dużo na kto jesteśmy – Czy dostajemy „zbyt przywiązujący” inny, lub jeżeli zostajemy zdystansowany, lub jeżeli mamy „zdrowego” nastawienie o związkach – Ale strata może wciąż być ciężka znosić. artykuł kontynuuje po reklama My typowo inwestujemy dużo krew, pot, i łzy w związki, i stawiamy dużo na linii. Ryzykujemy spędzając nasz cenny czas dążąc do związku, który może nie wyjść, mijając możliwości, które mogą się pojawić (choć tak naprawdę nie wiemy, czy będą one działać). Inwestujemy się emocjonalnie, narażając się na straty, rozczarowanie, a nawet złość na siebie za zbyt długie trwanie w związku. Jeśli mamy dzieci i myślimy o odejściu od partnera, ważymy, czy będzie to lepsze dla dzieci, czy gorsze. Z drugiej strony, możemy strzec się przed intymnością i zarządzać oczekiwaniami, stawiając na nasze własne związki, co utrudnia nam zbliżenie się do innych w pierwszej kolejności i trudniej zainwestować w związek, nawet jeśli to zrobimy. Możemy być bardziej zmotywowani, aby spróbować i pracować nad związkiem, w który zainwestowaliśmy dużo czasu i energii. Ewolucja może nas uprzedzić, abyśmy dbali o nasze inwestycje, ale czasami oznacza to, że kończymy wyrzucając dobre pieniądze w złe. Tak samo jest z relacjami: Możemy próbować inwestować coraz więcej i więcej, z malejącym zwrotem. Po przekroczeniu tego punktu krytycznego, sensowne jest skierowanie środków na nowe związki – i zakończenie bieżącego w najlepszy możliwy sposób. Jeśli mieliśmy wiele związków, które nie wypaliły, wzrasta zapotrzebowanie na to, aby każdy kolejny związek działał. Jednak ryzyko niepowodzenia również wzrasta, ponieważ w tym momencie stajemy się utożsamiani z byciem nieudanym uczestnikiem intymności. W pewnym momencie możemy zacząć się zastanawiać, czy jesteśmy w stanie stworzyć udany związek z kimkolwiek, co prowadzi do poważnego zwątpienia w siebie, a czasem do depresji. Kiedy związek się kończy, może być silne poczucie porażki i wstydu – ale także ulgi. artykuł kontynuowany po reklamie Badacze przyjrzeli się, dlaczego ludzie mówią, że zakończyli relacje i jak myślimy o niewierności. Są to istotne ustalenia, ale co mówią nam o tym, co dzieje się, gdy jesteśmy w środku dręczącej decyzji o tym, czy zostać i pracować nad związkiem, zostać i prawdopodobnie nie mieć go zmienić na lepsze, lub zostawić go za sobą? The Heart Hath Reasons Mając to pytanie na uwadze, Joel, MacDonald i Page-Gould (2017) starali się przyjrzeć procesowi podejmowania decyzji i czynnikom, które partnerzy ważą, gdy są w długoterminowym związku i aktywnie rozważają, czy zostać, czy odejść. Oprócz zaprojektowania badania mającego na celu zidentyfikowanie wszystkich czynników, które ludzie biorą pod uwagę – tych, które przemawiają za pozostaniem, tych, które przemawiają za odejściem oraz tych, które się pokrywają – przyjrzeli się również stylowi przywiązania, aby sprawdzić, czy istnieją jakiekolwiek korelacje z niepewnym przywiązaniem, zwłaszcza z lękowym i unikającym stylem przywiązania. Konkretnie, uważali, że ludzie z lękowym stylem przywiązania będą bardziej skłonni do doświadczania ambiwalencji i konfliktów podczas rozważania przyszłości związków. PODSTAWY Czym jest przywiązanie? Znajdź terapeutę, aby wzmocnić relacje Zespół opracował dwa protokoły badawcze: W pierwszym badaniu postanowili stworzyć wiarygodne narzędzie ankietowe do identyfikacji i pomiaru czynników, o których ludzie myślą, gdy związki są na linii, dzieląc te rozważania na powody, by zostać i powody, by odejść; oraz przyjrzeć się, które czynniki były najważniejsze w różnych próbkach dorosłych. W drugim badaniu, udoskonalili swoją ankietę w oparciu o ustalenia z pierwszego, aby spojrzeć bardziej szczegółowo na różne style przywiązania i wszelkie różnice między ludźmi rozważającymi zerwanie z kimś randki, w przeciwieństwie do tych rozważających rozwód, gdy żonaty. artykuł kontynuuje po reklamie W badaniu 1, spojrzeli na trzy próbki, zadając uczestnikom otwarte pytania na temat powodów, dla których rozważają pozostanie lub odejście, i przeanalizowali te odpowiedzi, aby opracować narzędzie do badania 2. Trzy próbki stanowiły dwie grupy studentów w wieku średnio około 20 lat, z których niewielu było żonatych; 40 procent mężczyzn; i umawiali się na randki średnio przez około 17 miesięcy. Istniał zróżnicowany zakres doświadczeń związanych z rozważaniem związków, a niektóre z tych związków były nowsze, a inne bardziej ustabilizowane. W trzeciej próbie w badaniu 1, przyjrzano się starszej grupie dorosłych, którzy (wtedy) obecnie rozważali zakończenie swojego związku. W tej grupie 171 uczestników średnia wieku wynosiła 31,7 lat; 37 procent stanowili mężczyźni; a średnia długość ich związków wynosiła prawie cztery lata. Jedna czwarta tych uczestników była w związku małżeńskim, lub we wspólnym związku prawnym, który uważali za równoważny małżeństwu; reszta umawiała się na poważne randki. Po rozbiciu odpowiedzi na wspólne kategorie, odkryli, że ludzie zgłaszali 25 różnych powodów, dla których chcieli zostać i 23 powody, dla których chcieli odejść. Niektóre czynniki, takie jak osobowość partnera, mogły należeć do obu kategorii. Attachment Essential Reads Jakie były wyniki badania 1? Najczęstszym powodem chęci pozostania w związku była „emocjonalna intymność” (wymieniona przez 53 procent osób rozważających zerwanie), a najczęstszymi powodami chęci odejścia było naruszenie zaufania (ogólnie) oraz naruszenie zaufania i osobowość partnera (30 procent osób rozważających zerwanie). artykuł kontynuowany po reklamie W omówieniu ogólnych ustaleń z badania 1, autorzy zauważają, że powody uczestników do pozostania lub odejścia były odzwierciedleniem pojęć zidentyfikowanych w poprzednich badaniach nad związkami: 1. Inwestycje Ludzie zastanawiali się nad tym, jak bardzo są zaangażowani w pozostawanie w związku, przy czym kategorie takie jak „bariery logistyczne” przed odejściem, „przyzwyczajenie” do związku oraz „poszukiwanie innych możliwości” skłaniały ich do podjęcia decyzji o odejściu. 2. Sieć wsparcia społecznego Ludzie uwzględnili wsparcie społeczne jako czynnik, który może wspierać zarówno odejście, jak i pozostanie – w tym „presję społeczną”, aby pozostać, oraz „społeczne konsekwencje” pozostania jako powód odejścia. 3. Responsywność Partnerzy, którzy zapewniali „walidację” byli postrzegani jako powód do pozostania, podczas gdy związki z „brakiem walidacji” stanowiły powód do odejścia. 4. Samorozwój Podobnie, bycie w związku, który przyczyniał się do „doskonalenia siebie” było postrzegane jako powód do pozostania, podczas gdy bycie w związku „utrudniającym samodoskonalenie” było powodem do odejścia. 5. Oczekiwania dotyczące związku Mieć poczucie „optymizmu” co do przyszłości było powodem do pozostania, ale widzenie „problemów z długoterminowymi perspektywami” było powodem do odejścia. Nie tylko te podstawowe ustalenia pomagają wyjaśnić czynniki, które mogą przewidywać, czy ludzie pozostają w związkach, jak również przyszłą jakość tych związków, ale również identyfikują, o jakich czynnikach ludzie wyraźnie myślą, kiedy próbują zdecydować, co zrobić w związkach, które są niesatysfakcjonujące, lub kiedy myślą o tym, czy mogliby znaleźć lepszego partnera. Zrozumienie tych czynników może pomóc ludziom przemyśleć za i przeciw pracy nad ich własnym związkiem i zidentyfikować obszary, w których ich związek mógłby zostać ulepszony. Najważniejsze, były powody pozostania, które nie miały odpowiednika w powodach odejścia i odwrotnie – na przykład, podczas gdy naruszenie zaufania było powodem odejścia, bycie wiernym nie było oferowane jako powód pozostania. Ludzie podawali zależność od związku jako powód do pozostania, ale brak zależności nie był podawany jako powód do odejścia. Sugeruje to, że sposób, w jaki ludzie myślą o pozostaniu i sposób, w jaki myślą o odejściu, są powiązanymi, ale wciąż odrębnymi procesami decyzyjnymi. To, że wydają się one odmienne w kluczowych aspektach, jest ważne, ponieważ może to prowadzić do większej ambiwalencji i konfliktu u osób rozdartych między powodami do pozostania a powodami do wyjazdu. Jeśli powody do pozostania i odejścia pokrywałyby się, spodziewalibyśmy się mniejszej ambiwalencji. Największe powody W badaniu 2, badacze wzięli powody z badania 1 i opracowali narzędzie ankietowe na podstawie powodów, które ludzie podawali rozważając zerwanie. Użyli kilku dodatkowych narzędzi oceny, aby przyjrzeć się: styl przywiązania, mierzący zarówno lękowe, jak i unikające przywiązanie; poziom inwestycji, patrząc na to, ile pracy ludzie włożyli w związek i jak łatwo ich zdaniem mogliby znaleźć lepszy związek, w który mogliby zainwestować; poziom zaangażowania, zajmujący się tym, jak bardzo ludzie chcieli, aby ich związek trwał w dłuższej perspektywie; rozważania dotyczące rozwiązania, patrząc na to, jak dużo ludzie myśleli o zakończeniu związku; oraz powody pozostania/odejścia, wykorzystując wyniki badania 1, aby przyjrzeć się różnym kategoriom pozostania i odejścia, i oceniając je na skali tego, jak bardzo ludzie zgadzali się lub nie zgadzali się z tymi powodami, myśląc o swoich własnych związkach. W badaniu 2, spojrzeli na dwie próbki. Jedna dotyczyła ludzi, którzy chodzili na randki i rozważali zerwanie; druga obejmowała ludzi, którzy byli w związku małżeńskim i rozważali separację lub rozwód. Próba randkowa obejmowała 121 osób, 36 procent mężczyzn, o średniej wieku 28 lat i średnim czasie trwania związku wynoszącym 22 miesiące. Próba małżeńska składała się z 106 uczestników, 27 procent mężczyzn, ze średnią wieku 28 lat i średnim czasem trwania małżeństwa wynoszącym dziewięć lat. Zespół stwierdził, że największe powody chęci odejścia były podobne w obu grupach – dystans emocjonalny, nierówność, osobowość partnera i naruszenia oczekiwań były najczęściej wymieniane. Powody pozostania były inne w przypadku zerwania związku randkowego niż małżeńskiego. W przypadku zerwania, najczęstszymi powodami pozostania były powody „oparte na podejściu” – pozytywne cechy osobowości partnera, intymność emocjonalna i przyjemność. W przypadku osób pozostających w związku małżeńskim, najczęstszymi powodami pozostania w związku były: „unikanie” – inwestowanie, obowiązki rodzinne, strach przed niepewnością i bariery logistyczne uniemożliwiające rozstanie. Nie jest zaskoczeniem, że równowaga powodów do pozostania i powodów do odejścia wydaje się wpływać na proces podejmowania decyzji przez osoby myślące o zakończeniu związku, niezależnie od tego, czy chodzą na randki czy są w związku małżeńskim. Styl przywiązania a decyzje dotyczące związku Osoby lękliwie przywiązane częściej niż inne zgłaszały większą liczbę powodów zarówno do pozostania jak i odejścia. Co więcej, lękowe przywiązanie nie miało negatywnej korelacji z powodami pozostania lub odejścia, co sugeruje większy poziom ambiwalencji. Autorzy badania zauważają, że jak sugeruje wcześniejsza literatura na temat związków, ich wyniki wspierają implikację, że osoby unikające przywiązania mają tendencję do bycia bardziej pesymistycznie nastawionymi do związków i bardziej chronionymi przed intymnością. Z drugiej strony, w obu próbach, unikające przywiązanie było negatywnie związane z powodami pozostania. Na przykład, ludzie, którzy zgłaszali cechy unikające rzadziej zauważali chęć pozostania z powodów takich jak optymizm, emocjonalna intymność, komfort i towarzystwo. Co więcej, przywiązanie unikające było pozytywnie skorelowane z powodami odejścia, w tym brakiem przyjemności i utratą atrakcyjności w grupie randkowej oraz utrudnianiem samodoskonalenia i zbyt dużym zaangażowaniem w grupie małżeńskiej. The Big Picture Gdy Joel i współpracownicy przeanalizowali wszystkie powody pozostania lub odejścia, odkryli, że z danych wyłoniły się trzy główne kategorie: 1. Motywacje do pozostania oparte na podejściu. Były one ważniejsze dla par randkowych niż małżeńskich. 2. Motywacje do pozostania oparte na unikaniu. Były one ważniejsze dla par małżeńskich niż randkowych. 3. Motywacja do odejścia. Były one podobne dla par randkowych i małżeńskich. Patrząc na ambiwalencję (jednocześnie zgłaszając więcej powodów do pozostania i odejścia niż przeciętnie) versus obojętność (mając mniej powodów do pozostania i odejścia niż przeciętnie), zespół znalazł większą ambiwalencję wśród osób lękliwie przywiązanych i większą obojętność wśród osób unikających przywiązania. Przy luźniejszej definicji, około 50 procent respondentów zostało uznanych za ambiwalentnych; przy ściślejszej definicji, odsetek ten spadł do 30. Niezależnie od tego, wyniki te pokazują, że wiele osób rozważających zerwanie, czy to w związku małżeńskim, czy na randce, doświadcza znaczącego konfliktu związanego z tą decyzją. Praca ta ujawnia kilka ważnych cech dotyczących podejmowania decyzji, gdy przyszłość ważnego związku jest wątpliwa, i pokazuje, że ważymy różne czynniki związane z uczuciami i konsekwencjami zarówno odejścia, jak i pozostania. W zależności od tego, gdzie jesteśmy w związku, możemy bardziej zwracać uwagę na pewne czynniki niż na inne, gdy przychodzi nam myśleć o pozostaniu. W przypadku związków randkowych, możemy silniej rozważyć pozostanie, aby znaleźć to, czego szukamy, a w przypadku związków małżeńskich, możemy pozostać z powodu tego, z czym nie chcemy mieć do czynienia, przynajmniej w tej próbie. Jeśli chodzi o powody odejścia, są one jednak mniej zależne od stanu cywilnego niż powody pozostania. Ponieważ średnia wieku była stosunkowo niska, interesujące byłoby sprawdzenie, czy przyszłe badania odnajdą te same tendencje w starszych małżeństwach rozważających separację i rozwód. Pytanie, czy ludzie podejmują decyzje na podstawie tego, czego szukają, czy tego, od czego się oddalają, może wpłynąć na wynik decyzji, dlatego warto o tym pamiętać, aby być lepiej poinformowanym o ważnej decyzji życiowej. Wreszcie, ważne jest, aby rozważając zakończenie związku być świadomym swojego stylu przywiązania i rozpoznać obecność ambiwalencji i obojętności w naszym myśleniu. Osoby, które pozostają ambiwalentnie zaangażowane w długotrwały związek, mogą mieć trudności z uczestniczeniem w nim w sposób, który prowadzi do większej satysfakcji i mogą mieć trudności z czystym rozstaniem, kiedy zdecydują się odejść. Rozpoznanie, że ta ambiwalencja może wynikać z lękowego przywiązania może pomóc w bardziej przejrzystym myśleniu o procesie podejmowania decyzji. Zwolnienie tempa w celu rozpoznania uczuć lękowych, które mogą powodować nadmierne myślenie i bardziej efektywne radzenie sobie z lękiem może być przydatne. Z drugiej strony, chroniczna obojętność może być oznaką ukrytego unikania intymności i mniejszego uwzględniania czynników związanych z pozostaniem i odejściem. Dla osób z unikającym przywiązaniem, świadome zwracanie uwagi na trudne uczucia i obawy jest ważne pomimo emocjonalnego dyskomfortu. Bycie bardziej świadomym naszych powodów pozostania lub odejścia nie tylko pomaga nam przemyśleć naszą własną decyzję, ale większe wspólne uznanie tych czynników może dostarczyć ważnych tematów do dyskusji jako para, zarówno podczas rozważania zakończenia związku, jak i w celu poszukiwania większej satysfakcji podczas pozostawania razem. Proszę o przesyłanie pytań, tematów lub zagadnień, które chciałbyś abym spróbował poruszyć w przyszłych blogach, poprzez moją stronę PT bio. Szczegóły: Reasons to Stay & Reasons to Leave Source: Reasons to Stay, Joel et al., 2017 Source: Reasons to Leave, Joel et al., 2017 .
Witam,19 lat jestem z T(5lat starszy)1,5r i ostatnio mamy mi chyba zależeć,w związku jest nuda,nie klocimy za nim szaleje,czasem jest mi mniej za nim z nim rozmawiać,spędzać czas,przytulać,całować ale brak seksu(chyba nie dojrzałam).Widzę,że on się stara, nie wiem czy to nie pomyślę,że może tego nie być-chcę mi się drugiej oglądam się za innymi i myśleć o nie wiem czego KOBIETA, 19 LAT ponad rok temu Czy warto do siebie wracać po rozstaniu? Skoro o tym myslisz, to coś jest na rzeczy. Pomyśl sobie jak wyobrażasz sobie swoje życie za 5,10,15 lat. Jeżeli w tych wyobrażeniach jest miejsce na obecny związek, z obecnym partnerem - to znaczy, że należy powalczyć z kryzysem. Jeżeli nie masz takich wizji - cóż. Nie wszystko trwa wiecznie i warto podjąć dojrzałą decyzję o rozstaniu. Pozdrawiam. 0 Witam, Jeśli trudno jest Pani podjąć decyzję - niezależnie czy o rozstaniu, czy o pozostaniu w związku, zachęcam do konsultacji u psychologa/psychoterapeuty. Być może będzie łatwiej podjąć decyzję, gdy z pomocą psychoterapeuty poprzygląda się Pani z różnych perspektyw swoim uczuciom, potrzebom, dylematom, oczekiwaniom, mechanizmom funkcjonowania w relacjach z innymi które Panią kierują. Pozdrawiam Karolina Matlak 0 Takie pytanie, czy się rozstać , nie pojawia si bez powodu. Jednak nikt takiej decyzji za panią nie podejmie bo to pani będzie ponosić jej dobre i rudne konsekwencje. Może warto jednak zadać sobie pytania o to, co was łączy, jakie potrzeby zaspokaja ten związek, a jakich nie, czego pani oczekuje od partnera? Zachęcam do takiej refleksji. Elżbieta Grabarczyk Pracownia Pomocy Psychologicznej SALAMANDRA 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Narzeczony chce rozstania po 5 latach związku – odpowiada Mgr Magdalena Golicz Kontakt z partnerem po rozstaniu po 6 latach związku – odpowiada Mgr Magdalena Golicz Kłótnie z partnerką i rozstanie – odpowiada Mgr Barbara Szalacha Związek w partnerem DDA – odpowiada Mgr Iwona Barabasz Rozstanie z partnerem w poszukiwaniu miłości – odpowiada Mgr Agata Hensoldt-Jankowska Dlaczego boję się rozstania? – odpowiada Mgr Marta Żak Dlaczego wydaje mi się, że partner mnie zdradza? – odpowiada Mgr Elżbieta Grabarczyk Dlaczego rodzice nie pozwalają mi na samodzielność? – odpowiada Mgr Anna Ingarden Rozstanie z partnerem po burzliwym związku – odpowiada Mgr Mateusz Kolaszkiewicz Dlaczego partner pisze na portalach randkowych? – odpowiada Mgr Bożena Waluś artykuły
Jak podjąć decyzję o rozstaniu? - do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 18 ] 1 2011-09-26 23:11:16 kasandra 33 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-26 Posty: 3 Temat: Jak podjąć decyzję o rozstaniu?Kochani, kiedy człowiek na 100% dojrzeje do rozstania? Skąd ja mam wiedzieć kiedy to jest ten właściwy moment. Jestem 4 lata po ślubie, 6 lat w związku i już mam dość. Mamy córkę (2 lata) i chyba nic więcej. W kazdym razie od jakiegoś czasu nawet ze sobą nie rozmawiamy i nawet już nie próbujemy tego robić. Kiedyś jeszcze się kłócilismy, czasami próbowałam przeforsować swoje zdanie, ale teraz nasze życie wygląda w ten sposób, że mąż wraca z pracy, je obiad i kladzie się na kanapie i zasypia. Nie rozmawiamy na żadne tematy, nawet o pogodzie. A ja mam już alergię na każde jego słowo, bo wiem że to albo krytyka, albo narzekanie, albo "cudowne" rady, które są jedynie czarnowidztwem. Nie mam ochoty o sobie mu opowiadać, o moich planach, o moich pomysłach, bo wiem że usłyszę tylko powody dla których nie warto nic robić. Mój mąż jest urzędnikiem, a ja prowadzę własną firmę. Jestem naszczęście niezależna finansowo i mieszkaniowo. Nie ma bliskości, czułości, przytulania, ani seksu. Może czasami, raz na miesiac jak już jedno z nas nie może wytrzymać to ktoś się przytuli. Ale nie ma wtedy oczywiście wzajemności. Ja już nie mogę znieść jego dotyku. Zaciskam zęby. Uwielbiam seks, ale nie mogę z nim. Może jeszcze bym to wszytsko zniosła, gdyby nie jego złośliwe i nieżyczliwe odzywki w stylu: jak zwykle nie wiesz... jakbyś doczytała mojego maila to byś wiedziała.... znowu wszystko robisz na ostatnią chwile...Nie mogę o nic pytać, doradzać, chcieć. On i tak wie wszytsko najlepiej i to co ja mówie jest bez znaczenia. To tyle o tych moich złych odczuciach o nim. Łączy nas oczywiście córka. Ale tak naprawdę nie mogę się zdecydować na rozstanie ponieważ panicznie boję się samotności. Jestem zwierzęciem stadnym, mam cudowną- dużą rodzinę i nie wyobrażam sobie że jestem sama. Nie chcę być sama i udawać jaka to ja jestem dziarska dziewczyna, która sobie radzi w życiu cudownie. Udaje, że się dobrze czuje w towarzystwie. Pamietam, że jak urodziłam córkę moją pierwszą myślą było: już nigdy nie będę sama. Wiem, ze może spotkam na swojej drodze kogoś, w końcu nie jestem brzydka ani głupia. Wprawdzie w wieku 33 lat to nie jest proste, ponieważ większość pozakładała już rodziny, ale jednak boję się, że znowu okaże się po 5 latach, że to nie to. W końcu w mężu też kiedyś byłam zakochana na zabój. Kochani spróbujcie mnie zrozumieć i doradźcie czy jest szansa na zmianę mojej sytuacji, bo w poprawę mojego męża niestety już nie wierzę. 2 Odpowiedź przez ciuciaa 2011-09-27 00:44:23 ciuciaa Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-20 Posty: 28 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu?kopnij go w dupe facet to swina 3 Odpowiedź przez 2011-09-27 01:15:32 Ostatnio edytowany przez (2011-09-27 01:16:10) Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-18 Posty: 330 Wiek: 33 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? Dobrze, że piszesz... Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. ja uważam, ze powinnas powalczyć o was, wasze małżenstwo - jeśli ma dla Ciebie wartość. Jeśli chcesz odejść od męża zrób to teraz, a nie jak znajdzie się powód do odejscia - patrz inny porozmawiać z mężem... powiedz mu o swoich odczuciach. U mnie w małżenstwie też się posypało, ja się obudziłem jak zona powiedziała mi o wyprowadzce... nie wpomniała tylko, ze od 4 miesięcy mnie zdradzała z o mnie... Ty masz jednak swój własny problem. Spróbuj z nim porozmawiać... tylko tak żeby Cie słuchał... bez radia, telewizji, komputera. Powiedz jak sie czujesz i czego oczekujesz. Powiedz, że to tak dłużej nie może wyglądać... sama męża znasz najlepiej i wiesz co na niego każdym razie życzę powdzenia w podejmowaniu racjonalnych decyzji i 3mam kciuki za Nie każdy facet to świnia "Kobietę łatwiej rozebrać wbrew jej woli, niż ubrać po jej myśli" 4 Odpowiedź przez ciuciaa 2011-09-27 02:59:53 ciuciaa Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-20 Posty: 28 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu?MOŻE I NIE KAŻDY ALE MÓJ EX NAPEWNO 5 Odpowiedź przez noami24 2011-09-27 11:20:24 noami24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-03-01 Posty: 628 Wiek: 30 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu?Decyzja o rozstaniu, nie ważne z jakiego powodu, jest trudna. Ja decydowałam się rok. Po prostu musi zdarzyć się coś definitywnego, jakieś wydarzenie, emocja, sytuacja. U mnie tak było i jak się zdarzyło to nikt nie był w stanie mnie zatrzymać. 6 Odpowiedź przez kasandra 33 2011-09-28 14:33:45 kasandra 33 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-26 Posty: 3 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu?Kochani, dziś dowiedziałam się, że jednak ktoś jest trzeci. Sama męża wysłałam na dodatkową (3 dniową) pracę w innym mieście, poczuł wiatr w żaglach i juz widzę na billingach, że namiętnie wysyła sms-y i rozmawia za moimi plecami z jakąś dziewczyną. Trwa to nie długo, bo 3 tygodnie, ale sms-ów są setki, a rozmowy po 70 min. Jestem przerażona, że właśnie doszłam do momentu kiedy muszę coś postanowić, działać. Nie mogę przecież udawać, że o niczym nie wiem, żeby tamta znajomośc przerodziała się w coś wiecej. Wiem też co usłyszę podczas tej rozmowy, - że to moja wina. Jak może się poprawić skoro on jest zaangazowany w inną kobietę? Jak może być miły dla mnie? nigdy nie był, a teraz tym bardzej cały czas mnie atakuje. Gdyby to był normalny związek pewnie bym się tak nie zastanawiała, ale na samą myśl, ze będzie przychodził po córkę i zabierał ją do jakieś swojej nowej rodziny doprowadza mnie do szaleństwa. Będę musiała znosic jego widok i godzić się na te wizyty. Tymczasem samotność mnie przeraża. Może jeszcze warto walczyć póki jest czas.... nie wiem. Próbowałam już wszystkiego, pschoterapii par, rekolekcji dla małżeństw, nawet kumpla wysłałam, żeby z nim porozmawiał i nic. Tak bardzo nie chcę przechodzić przez rozwód, nie chcę czuć bólu rozstania. 7 Odpowiedź przez zz2 2011-09-28 15:14:55 Ostatnio edytowany przez zz2 (2011-09-28 15:59:21) zz2 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 128 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? Jak długo zamierzasz znosić te rzeczy:kasandra 33 napisał/a:...Nie rozmawiamy na żadne tematy, nawet o pogodzie...Nie ma bliskości, czułości, przytulania, ani seksu...jego złośliwe i nieżyczliwe odzywki...???Z tego co piszesz wynika, że próbujesz do niego dotrzeć, a nie udaje Ci się. W takim razie spróbuj może bardziej "łopatologicznie".Co z tego, że on urzędnik. Może potrzebuje prostego komunikatu, zupełnie nie na urzędowym poziomie. Może jednak się obudzi,albo się okaże, że naprawdę ma Ciebie w ..... i już. Jeśli nie doprowadzisz do szczerej rozmowy, to się nie przekonasz o 33 napisał/a:Łączy nas oczywiście myślisz, że to wystarczy ? Jak sądzisz, na jak długo ?kasandra 33 napisał/a:Ale tak naprawdę nie mogę się zdecydować na rozstanie ponieważ panicznie boję się samotności...nie wyobrażam sobie że jestem sama. Nie chcę być sama i udawać jaka to ja jestem dziarska dziewczyna, która sobie radzi w życiu cudownie...Wiem, ze może spotkam na swojej drodze kogoś, w końcu nie jestem brzydka ani głupia. Wprawdzie w wieku 33 lat to nie jest proste, ponieważ większość pozakładała już rodziny, ale jednak boję się, że znowu okaże się po 5 latach, że to nie mogę Cię pocieszyć. - Prawie wszyscy się tego boimy. Moim zdaniem jednak w twoim przypadku to nieuzasadniony strach(chyba, że ty wiesz o sobie coś o czym nie napisałaś, a mogłoby tu mieć znaczenie). Nie powinnaś pozwolić by ten strach Cię nie spróbujesz czegoś zmienić, to jak wyobrażasz sobie dalsze życie ? Kilkadziesiąt lat z coraz bardziej obcym człowiekiem ?Myślisz, że samotność (nawet jeśli stałaby się twoim udziałem, w co wątpię) będzie gorsza ?kasandra 33 napisał/a:Kochani spróbujcie mnie zrozumieć i doradźcie czy jest szansa na zmianę mojej sytuacji, bo w poprawę mojego męża niestety już nie jestem kimś kto nawoływałby do pochopnych działań, ale dla Ciebie to nie szansa tylko konieczność i spróbuj coś zrobić teraz,a nie czekaj aż upłyną kolejne miesiące i lata. życie jednak lubi kopać po kostkach 8 Odpowiedź przez Anula70 2011-09-28 15:17:57 Anula70 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-11 Posty: 1,145 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? Niestety za Ciebie nikt nie zadecyduje .A samotność po wszystkim potraktuj jako odpoczynek a nie pretekstu na siłę to nie jest dobry pomysł to Ty musisz wiedzieć czy chcesz to zrobić czy swoje przejścia i jestem samotna bo teraz tego chcę a co będzie później -pożyjemy , na siłę . ,,Bycie Sobą nie jest grzechem jest zaletą i luksusem na który nas stać jeśli tylko tego chcemy" 9 Odpowiedź przez Wielokropek 2011-09-28 15:19:38 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,004 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? kasandra 33 napisał/a:(...)Może jeszcze warto walczyć póki jest czas.... nie wiem. Próbowałam już wszystkiego, pschoterapii par, rekolekcji dla małżeństw, nawet kumpla wysłałam, żeby z nim porozmawiał i nic. (...)Zastanawiasz się nad tym, czy walczyć? Kto jest Twoim przeciwnikiem? Mąż? On już dawno zrezygnował z was. On już podjął co chcesz walczyć? O związek? Jego już dawno nie ma. To co zostało, to umowa cywilna zawarta w czego Ci życzę, to odwagi potrzebnej do obejrzenia rzeczywistości, bez złudzeń. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 10 Odpowiedź przez zz2 2011-09-28 15:24:05 Ostatnio edytowany przez zz2 (2011-09-28 15:40:36) zz2 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 128 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? kasandra 33 napisał/a:Kochani, dziś dowiedziałam się, że jednak ktoś jest trzeci. Sama męża wysłałam na dodatkową (3 dniową) pracę w innym mieście, poczuł wiatr w żaglach i juz widzę na billingach, że namiętnie wysyła sms-y i rozmawia za moimi plecami z jakąś dziewczyną. Trwa to nie długo, bo 3 tygodnie, ale sms-ów są setki, a rozmowy po 70 min. Jestem przerażona, że właśnie doszłam do momentu kiedy muszę coś postanowić, działać. Nie mogę przecież udawać, że o niczym nie wiem, żeby tamta znajomośc przerodziała się w coś wiecej. Wiem też co usłyszę podczas tej rozmowy, - że to moja było czekać na coś takiego ? Będziesz jeszcze czekać na gorsze ?kasandra 33 napisał/a:Gdyby to był normalny związek pewnie bym się tak nie zastanawiała, ale na samą myśl, ze będzie przychodził po córkę i zabierał ją do jakieś swojej nowej rodziny doprowadza mnie do szaleństwa. Będę musiała znosic jego widok i godzić się na te wizyty. Tymczasem samotność mnie przeraża. Może jeszcze warto walczyć póki jest czas.... nie wiem. Próbowałam już wszystkiego, pschoterapii par, rekolekcji dla małżeństw, nawet kumpla wysłałam, żeby z nim porozmawiał i nic. Tak bardzo nie chcę przechodzić przez rozwód, nie chcę czuć bólu zaś zupełnie nie rozumiem Jaki "ból rozstania" skoro związek nienormalny (niesatysfakcjonujący), a partner taki, że ciężkoznosić jego widok ? Jeśli naprawdę próbowałaś wszystkiego i nic, to przejdź przez rozwód. Poczytaj w innych wątkach dla ilu kobietstało się to swoistym katharsis i otwarciem drzwi do nowego lepszego Ci potrzeba żeby podjąć decyzję ? Ktoś ma Ci to doradzić, rekomendować, kazać ? Niestety musisz to podjąć i przejść sama. życie jednak lubi kopać po kostkach 11 Odpowiedź przez kasandra 33 2011-10-04 16:12:07 kasandra 33 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-26 Posty: 3 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu?Nigdy nie zrozumiem mężczyzn. Może ktoś mi wytłumaczy dlaczego mój mąż tak postępuje. Po rozmowie z nim, kiedy powiedziałam, że wiem o tej kobiecie - wszystkiego się wyparł. Kiedy powiedziałam, że wiem jak się nazywa, ile sms-ów wysłał i kiedy ją poznał, mówił że sobie jakieś firmy kręcę i to nie jego wina, że jestem chora z zazdrosci. Kiedy zadzwoniłam do niej, okazało się, że dziewczyna nic nie wie o żonie i że jest zszokowana tą sytuacją. Mówiła, że te sms-y oczywiście miały podłoże romansu, że umawiali się następny raz na spotkanie w połowie drogi, bo ona jest z drugiej strony Polski i że ma 22 lata. Szok. Nie rozumiem, jak on może zaangazowac się w tak młodą dziewczynę i kłaść na szali naszą rodzinę, a może to tylko zabawa? Nie wiem. Po dwoch dniach powiedział, że jedzie teraz sam na weekned wszystko sobie przemyśleć. Wyłączył telefon. Był z nią. Szalałam. Zafundował mi trzy dni nerwicy. Nie potrafię zrozumieć jak można być tak bezwzględnym, żeby spotykać się z nią, kiedy ja o tym wiem, mimo że jeszcze odemnie nie odszedł. Dławi mnie jak o tym pisze. Kiedy przyjechał, znów wszystkiego się wyparł, że nie był z nią, ale powiedział że odchodzi. Potrzebuje czasu na znalezienie mieszkania i chce rozdzielności majątkowej, żeby to mieszkanie mógł kupić na siebie. Rozumiem, że chce odejść, ona to pewnie tylko pretekst. Nie mogę z nim walczyć, wystawić mu walizki za drzwi i rozwieść się z orzeczeniem o winie. Mamy razem córkę, która chce mieć tatę i muszę zrobić wszystko, żeby chciał ją widywać. To są sprawy pomiędzy nami, a ona niechcący obrywa. A teraz o tym co ja czuję. Uzależnienie. Jak jest w domu to bezwzględu co mówi czuję spokój i udaje mi się przespać noc, jak tylko wyjdzie do pracy czy wyjedzie płaczę, nie śpię i rozpaczam. Sama tego nie rozumiem. 12 Odpowiedź przez apoteoza 2011-10-04 16:43:59 apoteoza 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-10 Posty: 5,336 Wiek: 26 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? Myślę, że chciał się z nią spotkać, aby dowiedzieć się, czy jest dla kogo rzucać rodzinę. Tchórz. Zamiast zakończyć związek po męsku, to najpierw chciał się upewnić, czy będzie miał gdzie pójść. A Ty miałaś robić za otwartą furtkę w razie niepowodzenia. Złóż pozew o rozwód z orzeczeniem o winie. Uwolnij się od tego typka. Co Ci po takim mężu? Chcesz, aby Twoja córka wychowywała się w nieszczęśliwej rodzinie? 13 Odpowiedź przez End_aluzja 2011-10-04 17:46:40 End_aluzja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-04 Posty: 6,548 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? Apoteoza. Ona ma prawo odejść od męża. Ale nie ma prawa rozwodzić córkę z ojcem... Pewnie niech się mała nie wychowuje w nieszczesliwej rodzinie ale powinna mieć Ojca. Kasa dra rozwodz się z orzeczeniem o winie Ale oszczędź grania córka czy walki O córkę. Ludzie strasznie krzywdza dzieci rozwadzac się... serca na zakręcie...rozpoznamy się;) 14 Odpowiedź przez apoteoza 2011-10-04 17:52:33 apoteoza 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-10 Posty: 5,336 Wiek: 26 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? End_aluzja napisał/a:Apoteoza. Ona ma prawo odejść od męża. Ale nie ma prawa rozwodzić córkę z ojcem... Pewnie niech się mała nie wychowuje w nieszczesliwej rodzinie ale powinna mieć Ojca. Kasa dra rozwodz się z orzeczeniem o winie Ale oszczędź grania córka czy walki O córkę. Ludzie strasznie krzywdza dzieci rozwadzac się...A czy ja napisałam, że kasandra powinna zabronić tudzież utrudniać spotkania córki z ojcem? Nie. Ja napisałam, żeby wzięła rozwód,bo po co ich córeczka ma patrzeć na kłócących się rodziców? Po co ma utrwalać sobie taki model rodziny. Proszę mi nie imputować tego czego nie powiedziałam. 15 Odpowiedź przez End_aluzja 2011-10-04 19:10:21 End_aluzja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-04 Posty: 6,548 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? Wiem. Ja chciałam tak przez ciebie dotrzeć do kasandry. Zeby nie myślała ze na tu próbuje się mądrzyc czy coś... serca na zakręcie...rozpoznamy się;) 16 Odpowiedź przez apoteoza 2011-10-04 23:01:10 apoteoza 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-10 Posty: 5,336 Wiek: 26 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? End_aluzja napisał/a:Wiem. Ja chciałam tak przez ciebie dotrzeć do kasandry. Zeby nie myślała ze na tu próbuje się mądrzyc czy coś...Dziwną masz technikę, szkoda, że próbujesz do kogoś dotrzeć czyimś kosztem. 17 Odpowiedź przez zagubiona29 2011-10-05 15:02:15 zagubiona29 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-05 Posty: 9 Wiek: 29 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu?Witam!!!Jestem tu nowa przez co trochę speszonaMam problem z którym bardzo potrzebuje się z kims podzielić....Od dłuższego czasu czuję się nieszczęśliwa w moim małżeństwie, nie będę ukrywała że było to małżeństwo z wpadki i pewnie gdyby nie dziecko to dziś byśmy razem nie byli. Na początku po mimo wątpliwości żyłam nadzieją że jakoś to będzie, że się dotrzemy i tak minęło już ponad pięć lat. Z roku na rok jest coraz gorzej. Często zastanawiam się właściwie dlaczego czy to na pewno ze mną jest wszystko w porządku?? Bo niby męża mam dobrego, nie pije, nie bije mnie ciężko pracuje aby zarobić na dom ale jakoś mnie to nie wystarcza. Ja osobiście odsunełam się od niego bardzo do tego stopnia że już nawet nie potrafię z nim usiąść i porozmawiać, nie sprawia mi satysfakcji spędzanie z nim czasu nie mówiąc już o jakich kolwiek zbliżeniach, wrecz kiedy się zbliża godzina jego powrotu do domu czuje poddenerwowanie, napięcie. Nie czuje się przy nim swobodnie, kiedy ma wrócic do domu rzucam wszystko to co lubię robić i robię to czego on odemnie oczekuje- na początku robiłam to aby sprawić mu przyjemność a teraz z obowiązku. Wiem że na moje samoopoczucie miało wiele czynników. Od ponad roku chodzi mi po głowie rozwód ale jakoś nie mam na to odwagi...nie dlatego że nie chce, bo chcę, wydaje mi się że będę bardziej szczęśliwa będąc sama- boję się mu o tym powiedzieć.............Ach sama się już gubię............ Posty [ 18 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021
ROZWÓD. Tak, ja też przez to przeszłam i nie było to przyjemne doświadczenie. Jednakże myśląc o tym z perspektywy czasu muszę przyznać, że była to najlepsza decyzja mojego życia. Nie chcę tutaj prawić nikomu morałów, bo wiem jak strasznie trudna jest taka sytuacja. Jednakże chciałabym się podzielić z tobą kilkoma wskazówkami, które pomogły mi wtedy podjąć właściwą decyzję i przetrwać ten trudny czas. Może będzie to dla ciebie choć trochę pomocne… Nie, nie jest łatwo. Wiem, jak to jest…. Ciągle masz nadzieję, że jakoś się między wami ułoży,zastanawiasz się, jak sobie sama poradzisz, przecież macie wspólny kredyt, dom i dzieci,z zazdrością patrzysz na szczęśliwe kobiety w udanych związkach,martwisz się o swoją sytuację finansową,a co na to sąsiedzi i rodzina! Zaktualizuj swoje przekonania i obawy Zostanę sama! Dlaczego myślisz, że już nikogo nie znajdziesz i nie ułożysz sobie życia? Gdzie to jest zapisane? Kto ci opowiedział takie bzdury? Że niby podobno faceci nie interesują się kobietami po przejściach z dziećmi? Może tak było 30, 40 lat temu…, ale nie teraz. Absolutnie nie mogę tego potwierdzić. Moje osobiste doświadczenie pokazało mi, że wartościowi mężczyźni absolutnie nie mają problemu z rozpoczęciem związku z kobietą z dzieckiem lub po rozwodzie. A jak mają? To oznacza, że nie jest to właściwy kandydat na partnera dla ciebie! Wiele kobiet obawia się też, że fajni faceci są już zajęci. Hmm…ja znam wielu wolnych supermężczyzn, którzy nadal szukają swojej połówki, są po rozstaniach lub rozwodach. Zachęcam ciebie do zastanowienia się nad tymi kwestiami i do aktualizacji lub porzucenia tych nieaktualnych już przekonań. A co z dzieckiem? Tak, rozwód czy rozstanie nie jest dla dziecka wprawdzie idealnym rozwiązaniem…, ale moim zdaniem dużo lepszym niż zafundowanie mu dzieciństwa w domu pełnym agresji, przemocy i strachu. Szczerze: czy myślisz, że twoje dziecko będzie szczęśliwe widząc, jak nieszczęśliwa jest mamusia? A te awantury i rękoczyny, policja, poniżanie, wyzywanie? Jesteś mądrą mamą i wiesz, że maluchy mają antenki, którymi wyczuwają stres rodzica. Nie musisz nic mówić, a twoje maleństwo wie, że coś jest nie tak. Chcesz okłamywać swoje dziecko, że wszystko jest w porządku? Serio? Na kłamstwie nie zbudujesz stabilnej relacji z dzieckiem. Podejmij decyzję Znam tak wiele pięknych i wspaniałych kobiet, które poświęcają się dla dobra rodziny. Rezygnują z siebie i swojego życia…rezygnują z tej jednej jedynej szansy, jaką dostały. Pytają mnie, czy mają odejść od swojego partnera, a ja im mówię, że one nie muszą pytać o to obcych osób – one w głębi serca znają już odpowiedź na to pytanie, ale nie chcą jej zaakceptować, bo… kredyty, dzieci, sąsiedzi, pieniądze… strach. Nadal zastanawiasz się, czy naprawdę jest tak źle, aby odejść? Ja wiedziałam to od dłuższego czasu, ale nie chciałam tego zaakceptować. To się po prostu czuje i wie. A jak to jest u ciebie? Bądź ze sobą szczera. Nie wmawiaj sobie, że on przestanie cię poniżać, że pójdziesz do prawnika jak będziesz miała więcej pieniędzy, lepszą pracę albo jak dzieci dorosną. Idealny moment nie nadejdzie. Znam kobiety, które czekają na właściwe okoliczności już od 20-40 lat i marnują na tym czekaniu swoje życie…Posłuchaj swojej intuicji…. Jesteś na tym świecie po to by się nim cieszyć i się tu spełniać. Jeżeli twój wewnętrzny głos mówi ci, że powinnaś się rozstać lub coś zmienić w twoim związku, to moim zdaniem nie powinnaś ignorować tych sygnałów. Podjęłaś już decyzję o rozstaniu? Życzę tobie, aby twój parter ją zaakceptował. Może być jednak tak, że sytuacja się skomplikuje. Partner nie będzie podzielał twojej decyzji i zacznie ciebie zastraszać, pogłębiając wszystkie twoje obawy: dzieci będą cierpieć, trzeba będzie wszystko sprzedać, rodzina się rozpadnie, nie dasz sobie sama rady itd. Wiesz, co on w tej sytuacji robi? Manipuluje cię. Skąd to wiem? Też kiedyś byłam w tej sytuacji. On nie chce, abyś odeszła i próbuje ciebie zastraszyć. Nie pozwól mu na to, nie wierz w jego słowa i skonfrontuj je z rzeczywistością. Znajdź w internecie lub wśród znajomych realne przykłady tego, że nie wszystko musi potoczyć się według scenariusza, który on tobie przedstawia. Zapewnij sobie bezpieczeństwo Jeżeli się go boisz i masz podstawy sądzić, że może się zachowywać agresywnie – nie ryzykuj! Wyprowadzając się tam, gdzie poczujesz się bezpiecznie – do rodziny lub przyjaciół (zapewne wiesz, że istnieją specjalne domy dla kobiet będących ofiarami przemocy…) … i stamtąd przeprowadź całą operację. Wsparcie, wsparcie, wsparcie x100. W tej tak trudnej sytuacji potrzebujesz osób lub osoby przy twoim boku, która będzie przy tobie i będzie gotowa ciebie wysłuchać lub po prostu potrzymać za rękę. Nie musi być to ktoś, kto powie ci, co masz robić – bo ty w głębi swojego serca już to wiesz. Podjęłaś decyzję o rozstaniu i lojalny przyjaciel będzie ciebie w tym trudnym procesie wspierać. To będzie długa i czasem nieprzyjemna droga. Proces, w wyniku którego powstaną nowe blizny, ale i podczas którego nauczysz się bardzo wiele. Dlatego tak ważne jest, abyś zadbała o odpowiedne otoczenie. Znajdź sprzymierzeńców, zwierz się komuś z twoich odczuć i obaw. Pamiętaj, że wstyd i strach karmią się SAMOTNOŚCIĄ. Jeżeli nie możesz liczyć na przyjaciół lub rodzinę, to zachęcam ciebie do rozmowy z psychologiem lub terapeutą. Mi osobiście bardzo pomogły spotkania i wymiana w grupie kobiet zmagających się z podobnym problemem. Taką grupę możesz odnaleźć też na forach internetowych. W tych trudnych chwilach siły i odwagi dodawały mi też filmy o tematyce zbliżonej do mojej sytuacji. Zachęcam ciebie do obejrzenia np. „Nigdy więcej” z Jennifer Lopez lub „What’s Love Got to Do with It” z Tiną Turner. Na koniec… Rozwód był jedną z najlepszą decyzji mojego życia. Dzięki niej poznałam mojego obecnego partnera, z którym jestem w bardzo szczęśliwym związku już od wielu lat i w którym każdego dnia zakochuje się na nowoJ Wszystko się poukładało w moim życiu – tego życzę też tobie. Udało mi się odmienić moje życie, bo podjęłam decyzje, że będę o nie walczyć. Przygotuj się na to, że będzie ciężko i będziesz musiała opuścić swoją strefę komfortu…, ale kiedyś w końcu zobaczysz światełko na końcu tunelu. Wszystko się jakoś ułoży. Pomyśl o sytuacjach, które kilka lat temu wydawały się bez wyjścia. I co? Jakoś się ułożyło, prawda?! Nie musisz mieć szczegółowego planu na najbliżej 5 lat. Miej cel przed oczami, a cała reszta już się naturalnie poukłada. Życzę tobie dużo siły i odwagi!
boję się podjąć decyzję o rozstaniu